Translate my BLOG

czwartek, 21 listopada 2019

Wirecard (WDI)

Przykład zakupu "drogiej" spółki i nie zwiększania pozycji kiedy jest "tania" 
21.11.2019

Po ostatnim wpisie, w którym napisałem "dlaczego nie kupuję spółek niedowartościowanych i dlaczego zamiast tego wolę te pozornie drogie"  dostałem trochę wiadomości od osób, które albo dziękowali za bardziej odmienne (w stosunku do tradycyjnych opinii rynkowych) zdanie, albo kontrargumentowali tym, że mój punkt widzenia "przypomina ładowanie się w bańki spekulacyjne". Część osób powoływało się na różne badania, które moją opinię przeczą, część argumentowała tym, że komputery nie "zlikwidowały" ludzkie emocje i do sytuacji w której spółka staje się "nieuczciwie" niedowartościowana nadal dochodzi i warto to wykorzystywać do zakupów.

Jako pierwsze dziękuję za podzielenie się własnymi przemyśleniami na ten temat. Uważam, że zawsze warto poznawać różne przekonania rynkowe. Należy pamiętać, że nie giełdzie nie mamy takiego czegoś jak "fakty", mamy tylko "opinie". Również moje zdanie jest tylko opinią.

Ze względu na bardzo duży feedback rozszerzę ostatni wpis o konkretny przykład, który może troszeczkę rozjaśni dlaczego akurat w taki sposób podchodzę do swoich inwestycji. Przykład jakim się posłużę to moje realne transakcje o których informowałem na blogu oraz na fanpage'u blog na FB. Więc całość można zweryfikować - przypomnę, że analizy do konkretnych spółek robię zawsze w tych samych postach, tak aby weryfikację tą ułatwić, tzn. nie trzeba szperać po blogu aby je znaleźć, wystarczy przesunąć wpis do poprzedniej aktualizacji, która wydzielona jest przerywanymi liniami. Sama informacja zakupu/sprzedaży również widoczna jest w danym wpisie w komentarzach.

Przechodząc do mojego przykładu, najpierw krótkie przypomnienie historii transakcji: akcjami Wirecard po raz pierwszy zainteresowałem się w drugiej połowie 2017 roku. Spółka w tamtym czasie nie była jeszcze tak powszechnie znana jak dzisiaj, a moją uwagę przykuły stabilny zwyżkujący trend kursu akcji oraz wysoka dynamika wzrostowa wyników finansowych. W końcu w styczniu 2018 roku nabyłem pakiet akcji (w dniu idealnego szczytu na amerykańskim rynku, który dokładnie po moim zakupie doświadczył największy spadek od ponad 3 lat). Moment zakupu pod względem timingu ogólno-rynkowego nie był więc optymalny, tym bardziej że sama wycena akcji była wtedy bardzo wysoka. Mimo tego pozytywny trend spółki został utrzymany i tak po oficjalnym ogłoszeniu, że Wirecard awansuje do indeksu DAX sprzedałem połowę swoich udziałów (o czym również informowałem):

WDI 21.11.2019 - 117,15 € 

Historia mojej transakcji była więc bardzo pozytywna. Przyznam również, że trafienie niemalże idealnego szczytu sprzedaży połowy udziałów było czystym przypadkiem. Może troszkę moja analiza pomogła ten szczyt trafić, ale powtórzenie tego nie będzie takie łatwe, więc sukces przypisuję przypadkowi. 

Jak już wspomniałem moment w którym zdecydowałem się na zakup wystąpił w dniu kiedy ich wycena była bardzo wysoka, a jeśli wycena jest wysoka to oznacza, że akcjonariusze wkładają w nią spore nadzieje i przyjąłem przekonanie, że jeśli dana spółka jest tak wysoko wyceniana, to muszą ku temu być jakieś powody, bo w końcu nie rośnie bez powodów. Do chwili mojego zakupu pozytywne oczekiwania były przez wyniki finansowe spółki realizowane i założyłem, że to się utrzyma. Gdybym ale sugerował się wtedy wysoką wyceną akcji, spółki bym nigdy do portfela nie nabył, a to oznacza, że nie zarobiłbym na nich te 100%, które uzyskałem już we wrześniu 2018 roku (po 8 miesiącach od chwili mojego zakupu).

Dzisiaj kurs spółki wrócił do poziomów przy których uznawana może byś za niedowartościowana - mimo dalszych wzrostów wyników finansowych cena akcji spadła. Spadek ten spowodowany jest zarzutami przez jednego z dziennikarzy prestiżowej gazety Financial Times (chodzi o podejrzenia w manipulacji bilansem, który ale odnosi się do "podniesienia" swoich zysków o skromne kilka procent w ujęciu rocznym). Ponownie dochodzę więc do wniosku, że jeśli cena akcji jest (teraz) "tania" to muszą ku temu być jakieś powody i dlatego nie odnawiam swojej pozycji, tylko czekam aż kurs akcji ponownie zacznie wspinać się do góry. Kiedy to nastąpi wycena spółki prawdopodobnie będzie już znacznie wyższa, ale ponieważ nie wiem jak długo akcje swój status "niedowartościowanej" będą jeszcze utrzymywać, nie wchodzę w to teraz, tylko czekam na wzrost.

Takie podejście wymaga zaakceptowania, że nigdy nie kupię idealnego dołka, jednak dla regularnego i stabilnego zarabiania trafienie tego dołka nie jest mi potrzebne. Przyklad Wirecard nie jest wyjątkiem - po przeanalizowaniu moich transakcji zauważyłem, że największe zyski generuję spółkami, które w dniu ich zakupu można uznać za "drogie". Ponownie więc podkreślę, że warto się zastanowić dlaczego to dana spółka jest teraz niedowartościowana lub przewartościowana - to przyszłe oczekiwania odpowiedzialne są za wyniki, a nie obecny poziom wyceny.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- 
Fatalny (rynkowy) timing i mimo tego największy zysk w portfelu "Najlepszych Spółek Świata"
WDI 29.08.2018 -  191,4 €

Kilka razy po informacji o zakupie nowej spółki do mojego długoterminowego portfela "Najlepszych Spółek Świata" przyszły wiadomości z zapytaniem:

Dlaczego akurat teraz kupuję, czy rynek nie jest okresowo za wysoko i czy wkrótce nie przyjdzie jakaś większa korekta w której będę mógł nabyć akcje po lepszej cenie?

Oczywiście, że szczególnie dla inwestycji długoterminowych kupowanie w fazach rynkowej korekty daje w dalszym terminie lepsze wyniki, problem polega na tym, że nie wiemy kiedy ta korekta przyjdzie. Dodatkowo kupując poszczególne akcje handluje tylko te akcje, a nie cały rynek, więc rynkowa korekta (nie bessa) jest drugorzędna.

Przykładem w którym konkretna spółka mimo słabego otoczenia wybiła się z tłumu jest tu zakup akcji Wirecard pod sam koniec stycznia, czyli w dniu kiedy to rynki znajdowały się na swoim historycznym szczycie po czym kolejnego dnia zanotowały największą od 3 lat przecenę! Patrząc więc pod sam timing rynkowy, zakup dokonałem w najgorszym możliwym czasie...

Mimo tego akcje Wirecard notują dzisiaj dokładnie 100% powyżej mojej ceny zakupu i to jest obecnie najwyższa jednostkowa stopa zwrotu w moim portfelu, przy tym szeroki rynek właśnie dopiero co odrobił (po 7 miesiącach) swoją korektę. 

Wysoki zysk jaki osiągnąłem tymi akcjami nie zawdzięczam swoim umiejętnościom analitycznym - jest to czysty przypadek, tak samo jak zakup w dniu historycznych szczytów na szerokim rynku (dodam, że Wirecard nie jest notowany w indeksie SP500 - ponieważ składa on się z 500 największych firm w USA (zarazem niemalże największych na świecie) jest on w tym przykładzie reprezentantem całego rynku). 

Idąc dalej - scenariusz pierwszy: załóżmy, że czekam na rynkową przecenę do zakupu długoterminowego, wypatrzyłem sobie Wirecard i teraz rynek spada te 10%, myślę sobie: "ale świetnie, że czekałem mogę taniej kupić akcje", otwieram rachunek wpisuję "Wirecard" i widzę, że spółka mimo korekty rynku stoi dzisiaj kilka procent wyżej niż w dniu kiedy to rynek zawrócił na swoim historycznym szczycie (tak było)...

Scenariusz  drugi: wiem, że długoterminowo najbardziej opłacalne jest kupowanie w korektach więc czekam, aż akcje spółki odnotują spadek po czym zakupię je do swojego portfela. Rynek rośnie, akcje spadają, pytanie: dlaczego mimo silnego otoczenia Wirecard spada? Co jeśli jutro rynek też spadnie? Czy WDI jeszcze powiększy swoją przecenę? Jeśli dobrze odrobiłem swoje lekcje powinienem być przygotowany na takie zdarzenie. Wiem też, że skoro wcześniej akcje przez taki długi okres rosły to korekta jest tylko zdrowym elementem tego trendu i jeśli więc wcześniej pokonywała rynek, szanse na lepsze wyniki spółki w okresie słabości rynkowej z czysto statystycznego ujęcia powinny być też lepsze (dokładnie ten scenariusz się odegrał, akcje już kilka tygodni później stały wyżej niż w momencie kiedy rynek zawracał na swoim historycznym szczycie).

Scenariusz trzeci: rynek rośnie, Wirecard rośnie, czekam na korektę. Po 12 miesiącach rynek jest 28% wyżej (wzrost amerykańskiego rynku w 2017 roku), Wirecard 139% wyżej (wzrost akcji w 2017 roku). Luty 2018, rynek nareszcie spada i na dołku stoi 15% wyżej niż rok temu, z kolei Wirecard 122% wyżej... Pytanie: kiedy było lepiej kupować, rok temu, czy czekając i w korekcie dopiero po roku czasu (załóżmy nawet że trafimy ten dołek)...

Scenariusz czwarty: rynek rośnie, Wirecard spada. Kupuję. Akcje spadają dalej. Trzymam. Przychodzi bessa, Wirecard dalej spada stoi już ponad 50% poniżej mojej ceny zakupu. Bessa się kończy, Wirecard ale dalej spada... mija kilka lat i spółka ogłasza bankructwo. Sprzedaję akcje, tracę 90% zainwestowanego kapitału (w te akcje). Mimo tego nie rusza mnie to - odrobiłem lekcje i zdywersyfikowałem portfel. W Wirecard zainwestowałem ok 5% wartości swojego portfela, więc bankructwo 2-3 spółek z portfela nie powinno być dla mnie odczuwalne tym bardziej, że w długim okresie pozostałe spółki w portfelu tą stratę powinny bez problemu pokryć. Powiedzmy też, że w tym czasie (jakimś cudem) nie zaglądałem do raportów i nie sprawdzałem przyczynę tego dlaczego spada, wykonywując następnie odpowiednie działania dotyczące pozycji...

Powyższymi scenariuszami chciałem pokazać, że niezależnie od zdarzenia jeśli dobrze odrobiliśmy swoje lekcje, okresowe otoczenie rynkowe jest drugorzędne i ważniejsze przy decyzji o zakupie odgrywa sama spółka. Często kondycja danej akcji (w szczególności przy dłuższych terminach) z ogólną okresową słabą sytuacją rynku nie musi mieć wiele wspólnego. Przy tym przy słabym otoczeniu mamy dodatkowe informacje dzięki którym możemy wychwycić spółki, które nawet w takim okresie lepiej sobie radzą. Dla "superczarnego" scenariuszu w którym nasz cały portfel bankrutuje - no cóż jeśli takie zdarzenie nastąpi to nasz problem związany z stratą na rachunku maklerskim byłby najmniejszym problemem, wtedy cała gospodarka pogrąża się w chaosie...

Na koniec aktualna sytuacja akcji Wirecard: spółka prawdopodobnie we wrześniu dołączy do indeksu DAX, czyli 30 największych niemieckich spółek. Informacja ta szczególnie przez niemieckie media kreowana jest jako bardzo pozytywna, gdyż powinno to dodatkowo uskrzydlić kurs, argumentując tym, że fundusze odzwierciedlające największy niemiecki indeks będą musiały dostosować swoje portfele sprzedając spółkę, która opuszcza indeks i kupując tą która wchodzi. Może jest to jakiś argument na wzrosty, tym bardziej że w grę wejdzie tutaj większy kapitał. Jednak osobiście jestem do tego nastawiony sceptycznie - z statystycznego ujęcia zdecydowana większość akcji, która weszła do tego indeksu po 12 miesiącach notowała niżej niż w dniu wejścia do DAX. Akcje Wirecard oceniam w portfelu na najbardziej podatne na wahania i przy zakupie od początku mówiłem, że będzie to pozycja tradingowa (do poczytania po rozwinięciu posta), dlatego zastanawiam się czy nie zaksięgować 50% zysków zapewniając sobie w ten sposób zwrot z całego zainwestowanego kapitału (po tym nawet jak akcje spadną do 0 będę miał już zarobek na tych akcjach)... Decyzja jeszcze otwarta, jeśli ale faktycznie tak zrobię, to oczywiście o tym poinformuję na fanpageu bloga na fb.



-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Niemiecka maszynka do zarabiania pieniędzy?
WDI 26.01.2018 - 97,46 €

Nowa spółka do portfela "Najlepszych Spółek Świata" jako potencjalna pozycja tradingowa - globalny dostawca usług finansowych z siedzibą w niemczech: Wirecard. Kapitalizacja spółki przekracza 12 mlnd. €, jest członkiem organizacji JCB, Visa oraz MasterCard. Technicznie jak i fundamentalnie kondycja firmy stoi bardzo dobrze. Od strony technicznej warte uwagi jest bardzo stabilny trend wzrostowy w średnim okresie (w minionym roku największa korekta nie przekroczyła 10%), jednak w długim okresie czasowym największe obsunięcie przekroczyło ponad 75%, co było wynikiem kryzysu spowodowana przez sektor w którym spółka działa. Po stronie fundamentalnej ciekawe jest to, że spółka od debiutu emituje coraz więcej akcji (w 2007 roku w wolnym obrocie było 100 mln. sztuk akcji, dzisiaj jest ich 124 mln. sztuk (czyli całkowity wzrost o 24%)) jednak nie wpływa to negatywnie na ich wycenę. Fakt ten oceniam pozytywnie, gdyż ewentualny skup akcji własnych w dalszym terminie może dodatkowo uskrzydlić kurs. Jeśli chodzi o same wyniki jakie spółka osiąga, to są one imponująco dobre - stabilnie rok w rok nowe rekordy przychodu. Dokładniejsze zestawienie danych finansowych można znaleźć w poniższej tabeli:



Po ustanowieniu nowego historycznego szczytu w styczniu akcje zanotowały jeden większy zjazd w efekcie czego kurs akcji spadł o ok. 15%:

 WDI 26.01.2018 - 97,46 €

Postanowiłem więc, że wykorzystam tą okazję i długoterminowy portfel inwestycyjny zasilę nowym pakietem akcji (wstawiłem się przy rynku po 98 €). Możliwe, że zakup ten będę traktował jako pozycję tradingową, w której przyłączam się do trwającego od początku 2017 roku bardzo stabilnego trendu wzrostowego. W długim terminie ewentualny zakup inwestycyjny może otrzymamy po większej korekcie kursowej akcji.

5 komentarzy:

  1. i jak tam dostałeś wdi? ja kupiłem małą ilość (to jest ok 5% wartości portfela) po 98 € :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak dostałem: tak jak pisałem - wstawiłem się po 98€ i trochę tych akcji wpadło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzisiaj o godz. 22.00 oficjalna decyzja czy i kogo Wirecard zastąpi w indeksie DAX, na 90% będzie to Commerzbank. Jednocześnie zdecydowałem, że sprzedam 50% swoich udziałów (po 194,35 €). Całkowity zysk (po przeliczeniu na PLN) wynosi 103,7%, oznacza to że druga połowa mojego pakietu to "darmowy trade" - nawet jak firma zbankrutuje, tj. akcje spadną do 0 będę miał na tym zysk. Nie wiem jeszcze gdzie zagospodarować ten zysk, możliwe nawet, że jeśli Wirecard spadnie (min. 30%), odnowię pozycję po lepszej cenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale ci się dzisiaj timing udał, gratki, ja swoje akcje (ten pierwszy komentarz wyżej to ja) sprzedałem jakieś 30% w zysku, mimo że rosło jak szalone nie mogę narzekać na wynik. tobie gratuluję cierpliwości no i mega procentowego zysku w tak krótkim czasie ;)

      Usuń
  4. Bardzo mi sie tu podoba ciekawe informacje !

    OdpowiedzUsuń