Translate my BLOG

środa, 25 października 2017

SP500

"Dojrzała" hossa na SP500 wcale nie taka dojrzała?


Obecnie coraz więcej napotykam się na artykuły/analizy które pod lupę biorą obecną hossę na SP500 sugerując, że jest to najdłuższa, najbardziej stabilna i największa hossa w historii tego rynku, co zarazem jest głównym argumentem, że "zaraz" rynek zleci na łep i szyję, ale czy na pewno...



Sam od kilku miesięcy angażuję się na tym rynku kupując spółki na okres długoterminowy ("Portfel BSW"), czy przypadkiem nie wchodzę w okolicach szczytu? Nie lepiej poczekać na zakończenie obecnego cyklu koniunkturalnego i zacząć wchodzić dopiero w okresie dojrzałego rynku niedźwiedzia?



Same statystyki obecnej hossy wyglądają imponująco, ale czy na tle historycznym faktycznie wybijają się z tłumu?


Zacznijmy od rekordowych liczby dni, w których SP500 w ciągu roku wybił nowy historyczny szczyt:
                                                                                         
1958: 56 dni z nowym historycznym szczytem
1963: 65 dni z nowym historycznym szczytem
1995: 77 dni z nowym historycznym szczytem
2013: 53 dni z nowym historycznym szczytem
2017: rok się jeszcze nie skończył, ale jeśli w ciągu kolejnych dwóch miesięcy rynek utrzyma charakter trendu będziemy mieli między 48 - 52 dni z nowym historycznym szczytem.

Oznacza to, że w ostatnich 60 latach, 2017 rok pod tym względem jest piątym najlepszym rokiem. Czy to jest taki super wynik, który ze względu już na samą zmienność sugeruje zakończenie trendu?

Warto tu przeanalizować jak rynek zachowywał się po tych rekordowych dniach z nowym historycznym szczytem licząc stopę zwrotu na koniec tego roku do momentu min. 25% korekty:

Po 1958 roku rynek wzrósł jeszcze o 85% zanim w 1962 roku spadł o 28%.
Po 1963 roku rynek wzrósł jeszcze o 45% po czym w latach  1968-1970  spadł o 37%.
Po 1995 roku rynek wzrósł jeszcze o 158% po czym w latach  2000-2002  spadł o 50%.
Po 2013 roku rynek do dzisiaj wzrósł już o 41%.

W każdym z powyższych danych rynek rósł jeszcze przez co najmniej kolejne cztery lata i żadna korekta nie sięgnęła poziomów w których indeks odnotował te min. 50 dni w roku z nowym historycznym szczytem.

Obecnym wzrostom towarzyszy bardzo niska zmienność i oczywiście również ją na tle historycznym można zbadać - czy mieliśmy kiedykolwiek bardziej stabilne wzrosty niż obecnie?

Licząc od 1928 roku, średnia roczna zmienność na SP500 wynosi 0,73%. W 2017 roku wynosi ona 0,31% co w  ostatnich 90 latach jest drugim najbardziej spokojnym rokiem (tylko 1964 rok był bardziej spokojny z średnią zmiennością wynoszącą 0,26%). W okresach rynkowych zawirowań zmienność ta przekraczała 1,5% . Jeśli chodzi o maksymalne obsunięcia indeksu wygląda to podobnie: w 2017 roku największe cofnięcie wynosiło 2,8% (stan 10.2017) i tylko w 1995 roku rynek stabilniej poruszał się ku górze, gdzie max. drawdown wynosiło 2,5%.

Trzeba podkreślić, że te dane mierzone są już w ósmym roku rynku byka i może dlatego wiele osób interpretuje je  jako zły prognostyk na przyszłe miesiące. Jednak im więcej osób spodziewa się nadchodzącej katastrofy tym mniej prawdopodobne, że ona wystąpi. Mimo tych danych nic nie wskazuje na końcówkę hossy, a historia pokazała że rynek nawet przez kilkanaście lat bez większych korekt może znajdować się w hossie.

Przyjmijmy, że podział okresu hossy i bessy stanowi korekta indeksu o min. 25% i tak obecna hossa trwa już 8 lat (licząc od dołka 2009), odnotowała ona cztery korekty, które przekroczyły 10%, największa miała miejsce w 2011 roku, gdzie rynek cofnął ok 20%, a całkowita stopa zwrotu na dzisiejszy dzień wynosi 285%. Jednak pod tym względem mieliśmy wiele okresów hossy, które w takich statystykach były większym rynkiem byka, przykłady? Poniżej krótki wykaz, gdzie rynek pomiędzy 25% korektami wzrósł o min. 350%:

Hossa 1921-1929 (8 lat), w tym czasie były cztery rynkowe korekty, które przekroczyły 10%, największa korekta wyniosła 16%, całkowity wzrost indeksu wyniósł 378%.

Hossa 1949-1962 (13 lat), w tym czasie były cztery rynkowe korekty, które przekroczyły 10%, największa korekta wyniosła 21%, całkowity wzrost indeksu wyniósł 437%.

Hossa 1987-2000 (13 lat), w tym czasie były cztery rynkowe korekty, które przekroczyły 10%, największa korekta wyniosła 22%, całkowity wzrost indeksu wyniósł 615%.


Były to trzy największe hossy, które dostrzegłem na wykresie, oczywiście pomiędzy tymi okresami mieliśmy mnóstwo mniejszych rynków byka, które podobnie jak obecna hossa trwały podobnie długo i wzniosły kurs o ponad 250%. Były też hossy, które bez tak surowego 25% podziału hossy/bessy wykazały większe i jeszcze dłuższe rynki byka. Przykładem jest chociażby okres 1974-1987 (13 lat) gdzie kurs wzrósł o 453%, a największa korekta wyniosła 28% i gdyby pominąć załamanie rynku w 1987 roku, które po dwóch miesiącach wyrysowało dołek 35% poniżej szczytów hossa ta trwałaby 26 lat, gdzie stopa zwrotu liczona od dołka 1974 do szczytu 2000 roku wyniosła 2440% - ale przyznam, że to akurat jest już przykład wyjątkowy...

Reasumując obecny rynek byka, który trwa już 8 lat wcale nie jest czymś nadzwyczajnym. Historia pokazała, że hossa bez większych korekt może trwać nawet kilkanaście lat. Obecna stabilność wzrostów o niczym nie świadczy, powiedziałbym nawet, że jest dobrym prognostykiem na przyszłe miesiące (tak wynika z danych statystycznych). Dlatego też szukanie szczytu jest kompletnie pozbawione sensu. Oczywiście prędzej czy później również i ta hossa się skończy, ale czy nastąpi to jutro, za miesiąc czy za kolejne osiem lat nikt nie wie. Osobiście myślę, że jeśli już rynek cofnie to bardzo gwałtownie o min. 15%, po czym ludzie powiedzą "to jest ten moment" i rynek właśnie wtedy odbije i wzrośnie kolejne kilkadziesiąt procent, zanim w końcu przejdzie do rynku niedźwiedzia - ale jak będzie faktycznie to pokaże czas ;).
 


-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- 
Na jaki wykres powinien patrzyć inwestor długoterminowy?
Czyli jak ominąć okres bessy na rynkach finansowych...

Inwestor to podmiot dokonujący zakupu danego aktywa (w naszym przypadku papiery wartościowe) w celu odniesienia zysku ze wzrostu ich wartości w przyszłości oraz (w przypadku papierów udziałowych) także dochodów z dywidend w długim okresie czasowym, tj. min. 10 lat.

Przy tym najtrudniejszym elementem inwestycyjnym jest timing. Pomijając kwestie dywersyfikacji (która jest równie ważna jak timing) odpowiedni moment zakupu i sprzedaży może umożliwić kilkukrotnie wyższy zysk niż w przypadku gorzej trafionego czasu wejścia i wyjścia. Przy tym inwestor długoterminowy nie angażuje się w kilkutygodniowe korekty próbując wyciągnąć z inwestycji każdą 0,1% procenta - robi to trader. Inwestor długoterminowy partycypuje z ogólnego wzrostu gospodarczego, przez co zmuszony jest uczestniczyć w dłuższych fazach obsunięcia. Inwestycje te często określane są jako strategie "kup i trzymaj", co oznacza że również w trakcie słabiej koniunktury jest zaangażowany w rynku.

Istnieje mnóstwo strategii, które również dla długoterminowych inwestycji umożliwiają timing, który daje możliwość pominięcia tych słabszych okresów koniunkturalnych. Bessa jest naturalnym elementem wzrostu gospodarczego co znaczy, że przy tego typu inwestycjach co kilka lat trafi się na słabszy okres.

Jedną z takich strategi pominięcia bessy jest strategia oparta na dwóch średnich kroczących z danych tygodniowych. Poniższy wykres przedstawia indeks 500 największych amerykańskich spółek z średnimi SMA20 (czerwona linia) i EMA50 (niebieska linia). Specjalnie usunąłem wykres ceny, aby pominąć tzw. szum rynkowy.

22.09.2017 - 2502

Na wykresie tym zielonymi kółkami zaznaczyłem moment kiedy krótsza średnia krocząca SMA20 przecina od dołu dłuższą EMA50 - jest to sygnał poprawy koniunktury (specjalnie pomijam tu pojęcie "sygnał kupna"), natomiast czerwonymi kółkami zaznaczyłem sygnał sprzedaży (tym razem celowo pominąłem stwierdzenie "pogorszenia koniunktury"), czyli kiedy to średnia SMA20 od góry przecina średnią EMA50. Trzymając się tylko tych dwóch średnich można było przy ich pomocy zarobić blisko 1120%, gdzie przy prostym "kup i trzymaj" zarobek ten wyniósłby lekko ponad 500%. Warto dodać, że średnie oszczędziły nas przed uczestnictwem w okresie bessy, co oznacza że pominęliśmy kilkunastu miesięczne obsunięcia kapitału, które sięgało nawet 50%.

Nie jest to strategia idealna (takiej nie ma), gdyż również ona miała kilka sygnałów błędnych (1994-96, 2012-13 i 2015-16). Nawet przy optymalizacji okresu średnich trzeba się też nastawić na możliwie większe obsunięcie, ale mimo tego przy jej konsekwentnym stosowaniu średnioroczny zysk był znacząco wyższy niż przy strategii "kup i trzymaj".

Na tym wszystkim się to nie kończy - dlaczego pominąłem pojęcie "sygnał kupna" i niekonsekwentnie przy sygnale przeciwnym posłużyłem się "sygnałem sprzedaży" - otóż książkowo strategia ogranicza się tylko do momentu wejścia i wyjścia z rynku, jednak przy strategiach długoterminowych opartych na średnich uważam, że powinniśmy się skoncentrować tylko na momentach wyjścia, czyli sygnałach sprzedaży. Przy tego typu inwestycjach w ujęciu blisko 20 letnim mamy tylko kilka "książkowych" okazji wejścia i wyjścia, a przecież nie chcemy specjalnie czekać kilka lat zanim nastąpi pierwszy sygnał sprzedaży i kolejny przeciwny kupna jako pierwsza okazja do wejścia w rynek.

Należy zauważyć, że długoterminowy wykres ma tendencję wzrostową, dlatego też powinno się być zaangażowanym w rynku kiedy to mamy dobrą koniunkturę gospodarczą, a wychodzić gdy następuje bessa (czyli sygnał sprzedaży). Innymi słowy kiedy średnia EMA50 (niebieska)  znajduje się poniżej średniej SMA20 (czerwona) konsekwentnie i regularnie co dany czas angażować się w rynek nowymi pozycjami. Prawdopodobieństwo, że trafimy akurat w szczyt jest bardzo małe - w ostatnich prawie 20 latach było tylko 5 sygnałów sprzedaży i przy tym dwa razy potwierdzone dłuższą fazą spadków (tj. kilkanaście miesięcy). Dodam jeszcze, że podobne statystyki dostaniemy również jeśli przeanalizujemy rynek z ostatnich 100 lat. 

Nawet jeśli trafimy okolice szczytu, dzięki średnim relatywnie szybko dostaniemy pierwsze sygnały słabości, tj. kurs z początku będzie notował poniżej średniej SMA20 (okazja do zakupów), następnie poniżej średniej EMA50 (kolejna okazja do zakupów) i jeśli dalej będzie spadać te średnie się przetną i otrzymamy sygnał wyjścia z potwierdzeniem. Gdyby kurs jednak się złapał i ponownie odbił (co się w ostatnich prawie 20 latach trzy razy zdarzyło), po prostu ponownie się angażujemy. Tym sposobem akceptujemy między 15% a 20% obsunięcia, a dzięki konsekwentnym regularnym zakupom portfel ma okazję do bardziej stabilnego wzrostu i to z mniejszym ryzykiem niż w momencie kiedy wejdziemy jednorazowo większą sumą po pierwszym sygnale. 


Trading anty cykliczny
 04.11.2014 - 2006

Amerykański indeks S&P500 wręcz w niesamowitym tempie odrobił zeszło miesięczną przecenę. Dynamika ostatnich wzrostów należała do najwyższych od czasu krótkookresowego kryzysu w 2011 roku, a ponieważ nic bez korekty nie rośnie/spada wiecznie można poszukać poziomów do reakcji zwrotnej. Analizując wcześniejsze wybicia szczytów można zauważyć, że cena w zdecydowanej większości (po wybiciu) przechodziła w trend boczny, korygując następnie o kilkadziesiąt punktów. Wyznaczając więc potencjalny zasięg kolejnej korekty najłatwiej jest to zrobić w oparciu o wcześniejsze zachowanie kursu - po pokonaniu tzw. zmiany biegunów cena spadała min. 40 pkt. co oznacza, że korekta może sięgnąć co najmniej poziomu 1972 punktów. Poziomy do "short'owania" znajdują się więc w przedziale 2015 - 2040.


SP500 ponownie na średniej
02.10.2014 - 1946

Na ostatniej sesji indeks SP500 ponownie dotarł do EMA110. Oznacza to, że dotarliśmy do pierwszego potencjalnego poziomu odwrotu. Gdyby doszło do pokonania tego poziomu kolejne wsparcie mielibyśmy przy ostatnim dołku, które pokrywa się z tzw. "zmianą biegunów" (podobnie jak w lutym 2014, kiedy to po przebiciu średniej kurs odbił od tzw. zmiany biegunów (na wykresie zaznaczone czerwonym wykrzyknikiem)). Kolejne kilka sesji powinny więc oświetlić dalszą drogę indeksu.



Czy historia się powtórzy?
08.08.2014 - 1931

 Średnia EMA110 od grudnia 2012 roku stale wyznacza głębokość korekt na indeksie. Po za jednym wyjątkiem (luty 2014) kurs idealnie "posłuchał" swojego wyznacznika granicy stale od niej odbijając. Czy więc historia się powtórzy - dowiemy się już wkrótce. Za pozytywnym scenariuszem przemawia ostatnia formacja świecowa jak i długość korekty, która równa się wcześniejszej (coś dla osób śledzących harmonię rynku ;)). Tak więc patrząc na indeks z perspektywy kilkuletniej trend wzrostowy nadal jest aktualny, a obecna sytuacja techniczna daje dodatkowo możliwość do jego przyłączenia, utrzymując przy tym atrakcyjny stosunek r:r.  


The Bat Pattern - próba złapania szczytu...
29.06.2012 - 1348


 Na indeksie SP500 możemy zaobserwować formację, która charakteryzuje się wręcz idealną harmonicznością. Powyższy wykres przedstawia formację "The Bat Pattern", która informuje nas o potencjalnym szczycie obecnego impulsu. Generalnie nie jestem zwolennikiem "łapania" szczytów bądź dołków, jednak w tym przypadku sygnały oraz idealna struktura dają szansę na duży Take Profit przy naprawdę minimalnym ryzyku. Stosunek ryzyko-dochód to ok. 1:10, czyli potencjalny zysk jest ok. 10 razy większy niż możliwa strata.
Postaram się krótko przedstawić, skąd te pozytywne sygnały się biorą. Najpierw opiszę krótko formację "The Bat Pattern" - na wykresie widzimy dwa trójkąty (XABCD), w których każda fala (długości boków trójkąta) idealnie opisują współczynniki Fibonacciego:
  1.  fala XA = O,5AB
  2. fala XA = 0,886CD
  3. fala AB = 0,786BC
  4. fala BC = 2CD 
Gdyby to było jeszcze mało potwierdzenie potencjalnie osiągniętego szczytu dają nam również zgrupowania zniesień Fibonacciego:


Zgrupowania te zaznaczyłem poziomymi długimi czarnymi liniami. Na tych poziomach znajdują się następujące zniesienia: 88,6%, 161,8% oraz 200%. Tak więc poziom 1350 jako bardzo silny opór potwierdzają formacja "The Bat Pattern" oraz zgrupowane zniesienia Fibonacciego. Dla mnie jest to już wystarczająco sygnałów, żeby przygotować się do zajęcia krótkiej pozycji. Zlecenie obronne ustawiam powyżej zgrupowanych zniesień, a TP w okolicach 1317 pkt. (kolejne zgrupowania Fibo). Czyli ewentualna strata przy obecnym poziomie to zaledwie 3 pkt. a potencjalny zysk aż 31 pkt. Jeżeli ale komuś wyżej opisane sygnały to mało, dorzucę jeszcze wskaźnik RSI:



 Poziom 70 pkt. (strefa wykupienia) została naruszona, co oznacza że mieliśmy już sygnał sprzedaży, gdzie w chwili obecnej wskaźnik ten zaczął powoli zmieniać kierunek. 

Trzeba jeszcze dodać, że mamy dzisiaj piątek co oznacza przerwę w weekend. Tym samym istnieje możliwość, że na kolejnym otwarciu notowania możemy otworzyć z luką, czyli zagrożenie na zamknięcie zlecenia obronnego ze stratą przekraczającą 3 pkt. i głównie dlatego zainwestuję tylko 0,1 lota. W przypadku przebicia moich zgrupowanych zniesień otworzę pozycję odwrotną - w końcu rynek uczy, że trzeba być elastycznym oraz odpowiednio wcześnie reagować na zmiany. Przebicie kolejnych oporów dało by bardzo silne sygnały zakupu.




Średnia w grze...
07.06.2012 - 1321

  
Wykres futures na SP500 tworzy obecnie coś w stylu podwójnego szczytu, którego dalsze wzrosty skutecznie powstrzymuje średnia EMA130. Mamy więc potwierdzenie silnego oporu. Za powrotem do spadków przemawia również ostatnia formacja świecowa - tzw. "spadająca gwiazda". Tak więc podsumowując, jeżeli się dzisiaj dużo nie zmieni to technicznie w kolejnych dniach powinniśmy spodziewać się powrotu do spadków. W przypadku zamknięcia świecy wyżej (niż stoimy obecnie) jutro prawdopodobnie zaobserwujemy ponowny atak na średnią.


Mierzymy rynek...
08.02.2012 - 1339

SP500 przebił długookresową linię trendu spadkowego (widoczna niżej w analizie z 27.01), co w języku technika oznacza koniec bessy trwającą od 2007 roku. Dwa najbliższe opory znajdują się na poziomie 1354 i 1372 pkt... Jednak już teraz możemy zaobserwować formację harmoniczną zapowiadającą odwrócenie obecnie panującego ruchu. Potwierdzenie mamy też na kilku wskaźnikach:

RSI, CCI jak i Stochastyczny są blisko "przegrzania". 
Kiedy czas zająć pozycję krótką?  
W mojej opinii dopiero po potwierdzeniu - nie ma co łapać szczytów, lepiej wejść bezpiecznie. Czyli bezpieczne miejsce zajęcia pozycji będziemy mieli gdy kurs przebije dolne ograniczenie kanału, wtedy potwierdzenie dostaniemy też na wskaźniku stochastycznym, RSI oraz CCI.  
 

Na ważnym ograniczeniu
27.01.2012 - 1318,45
 


SP500 w chwili obecnej odbija od ważnej długookresowej linii trendu spadkowego. Na wykresie dołączyłem wskaźnik, który potwierdza słabnącą siłę kupujących. Dodatkowo Ichimoku rozpoczęła formowanie tzw. Kumo bessy. Uważam, że obecny punkt to dobry moment do zajęcia krótkich pozycji - mamy możliwość ustawienia ciasnego Stop Loss'a z szerokim Take Profit. Stosunek ryzyko-dochód przekracza 1:5. Na wykresie tygodniowym pierwsze poważniejsze wsparcie znajduje się dopiero w okolicach 1235 punktów.
 


 SP500 może odreagować
12.08.2011
Po ostrej wyprzedaży SP500 przebił linię trendu wyznaczając nowy kierunek na giełdach na całym świecie.  Oficjalnie hossa dobiegła końca, ale w ujęciu tygodniowym jednak nie wygląda tak źle.

Po pierwsze amerykański indeks odbił od 38,2% zniesienia Fibonacciego z ostatniej fali, co z pewnością jest dobrym znakiem. Drugi pozytywny sygnał możemy dostrzeć na wykresie tygodniowym - utworzyła się formacja młota, co jest sygnałem wyczerpania "amunicji" niedźwiedzi, należy więc spodziewać się kontry byków. Kolejną pozytywną informację daje nam wykres korelacji indeksu, który znalazłem w internecie. Jak widać historia lubi się powtarzać i jeżeli korelacja ta dalej zostanie zachowana to w najbliższym czasie powinniśmy się spodziewać ostrej jazdy w górę:


Na swoim wykresie opisałem możliwy sposób gry. Zgodnie z terią "świecznikową" młot jest zapowiedzią na zmianę trendu, a dalszy ruch zgodny z dotychczasowym trendem powinien zatrzymać się na połowie długości ostatniej świecy. Zlecenie obronne powinniśmy ustawić poniżej ostatniego dołka - czyli na poziomie 1099 pkt.:

SP500 12.08.2011 - 1178,81

Mimo tych wszystkich pozytywnych oznak, należy pamiętać że problemy które zapoczątkowały spadki nie zostały jeszcze rozwiązane. Stany i inne państwa europejskie stoją na granicy bankructwa, a ponieważ giełda "odzwierciedla" stan gospodarki potencjał do spadków jest jeszcze bardzo duży...

Podsumowując jest szansa na odreagowanie (przynajmniej krótkoterminowe). Dalsze wzrosty mogłaby zatrzymać linia trendu lub kolejne zniesienie Fibo.  


Utworzyła się formacja RGR i doszło do przebicia linii szyi 

05.08.2011 - 1193

Utworzyła się formacja RGR co jest zapowiedzią na zmianę trendu. Formacja ta należy do jednej z bardziej wiarygodnych w analizie technicznej. Dwa dni temu doszło do przebicia linii szyi (linia wsparcia wyznaczona za pomocą ostatnich dwóch dołków) w wyniku czego cena w przyspieszonym tempie zaczęła "topnieć". Potencjalny zasięg spadków jest równy co najmniej wysokości liczonej od linii "szyi" do czubka "głowy" (G) po przebiciu wsparcia (linii szyi), a poziom ten jest równy 1145 pkt.. 

Wcześniej może dojść jeszcze do krótkiego przyhamowania spadków - pierwsze wsparcie znajduje się na poziomie 1170 pkt (czerwona pozioma linia). Po przebiciu tych dwóch poziomów kolejny "przystanek" (bądź już dołek) może nastąpić przy minimum z lipca 2010 roku - 1000 pkt..

10 komentarzy:

  1. Widzę, że otwarta krótka pozycja (na wykresie) to musi już nie zły zarobek być :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzisiaj kurs doszedł do wyznaczonej przez Ciebie ceny. Idealnie osiągnął 1145 pkt. i na razie się zatrzymał...

    OdpowiedzUsuń
  3. zapomniałem dodać, że na wykresie H1 według teorii Dowa mamy już zmianę trendu - z wzrostowego na spadkowy (nowy niższy szczyt i dołek)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na razie Twój scenariusz się nie sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież się sprawdził, nawet idealnie w dołku dodana ta ostatnia analiza :)
      dzisiaj ponownie dotarł do tej średniej, ciekawe jak dalej się to rozwinie, ja otwieram longa 0,5 lotów z sl poniżej ostatniego dołka :)

      Usuń
  5. lol, znowu trafiony dołek :) po tej średniej to faktycznie fajnie grać :) gratuluje wyczucia rynku!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo interesuję mnie ta tematyka. Lubię takie blogi. Super

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobre masz wyczucie, można tylko pozazdrościć! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Artykuł pomocniczy, jeżeli mogę go tak nazwać przenoszę do mojej zakładki by móc bardziej przygotowany zagrać i odzyskać to co straciłem ...

    OdpowiedzUsuń
  9. Mało jest takich giełdowych blogów :) Poruszanie tematu giełd itp jest konieczne.

    OdpowiedzUsuń