Translate my BLOG

wtorek, 8 listopada 2016

Jak rozpoznać wartościowe szkolenie giełdowe?

Regularnie dostaję pytania odnośnie szkoleń giełdowych które mógłbym polecić, ewentualnie jak rozróżnić wartościowe szkolenie? Zacznę od tego, że osobiście nigdy nie byłem uczestnikiem płatnego szkolenia giełdowego, więc nie mogę pisać z doświadczenia. Myślę ale że dzięki mojemu kilkuletniemu doświadczeniu wiem co dane szkolenie powinno zawierać aby przyniosło oczekiwane rezultaty. 


Po pierwsze: szkolenia można podzielić na różne kategorie jak np. szkolenie z psychologi tradingu, z zarządzania ryzykiem, z strategii itd. Oznacza to, że musimy wiedzieć od czego w ogóle zacząć, załóżmy że jestem początkującym inwestorem, czyli muszę się najpierw dowiedzieć jakie rynki w ogóle mam do dyspozycji, jakie z tych rynków najlepiej by pasowały do mojego profilu (charakteru inwestycyjnego) i jaką część kapitału mógłbym na to przeznaczyć. Niektórzy by napisali, że to absolutnie nie ma znaczenia, bo wszystko "rusza się podobnie" - otóż nie. Z grubsza rynki można podzielić na dwa kategorie: lewarowane (np. kontrakty) i nielewarowane (np. akcje), po za tym ważnym elementem wyboru rynku jest jego płynność jak i zakładany horyzont czasowy trzymania jednej pozycji (kontrakty nie możemy tak długo trzymać jak np. akcje). Dodatkowo dochodzą koszty transakcje, które na każdym rynku są różne, jak i godziny otwarcia - wszystkie te informacje otrzymamy na ogólnym szkoleniu rynkowym, na którym przedstawione są jej wszystkie szczegóły. Tego rodzaju szkolenia nie powinny być cenowo drogie (w większości nawet darmowe), gdyż jest to zwykła prezentacja danych rynków. Na podstawie otrzymanych wiadomości powinniśmy sami ocenić, które rynki wchodziły by w grę. Następnie po wyborze rynku szukamy szkolenia, które odnoszą się do danej giełdy (szkolenia z psychologii, z strategii, z sposobu zarządzania ryzykiem itp. na każdym z rynków jest inna), tak więc zawężamy wybór do tych które dotyczą mnie. 

Powiedzmy, że jestem inwestorem cierpliwym, który chce przy średnim ryzyku inwestować w długim terminie czasowym - czyli interesują mnie szkolenia, które odnoszą się do rynku akcji. Moja wiedza na tą chwilę ogranicza się tylko do specyfiki rynków, muszę więc nauczyć się odpowiedniego zarządzania pieniędzmi (ryzykiem). 

Szkoleń z zarządzania ryzykiem jest bardzo dużo, które teraz jest odpowiednie, jak to rozpoznać? 

Nie łatwo odpowiedzieć na to pytanie, gdyż w przeciwieństwie do szkoleń z np. strategii te szkolenia w większości są do siebie podobne, tzn. powinny... Myślę, że najlepiej będzie jak się bezpośrednio skontaktujemy z szkoleniowcem w celu prośby o przesłanie rozpiski planu szkolenia. Jeśli dany plan przytacza w jaki sposób zarządzać ryzykiem w jednej pozycji (tzn. ile ryzykować w jednej pozycji), jak dobierać odpowiednio instrumenty (w naszym przypadku akcje) aby rozłożyć ryzyko (korelacja między instrumentami), jak uwzględniać zmienność i jak na nią reagować oraz jak zarządzać pozycjami w długim i krótkim terminie czasowym (czy piramidować/uśredniać?) to powinno być wartościowe. Cena takiego szkolenia nie powinna być duża, gdyż są to informacje, które (przypomnę) powinny być zawsze podobne i przy odrobinie pracy samemu w internecie do znalezienia.

Kolejnym etapem jest psychologia tradingu (moim zdaniem najważniejszy dział). Jest to już znacznie bardziej skomplikowana sprawa... Ogólnie szkolenia z psychologii powinny swoją wartość odzwierciedlać w... cenie. Niestety psychologia tradingu jest bardzo szerokim pojęciem w którym każdy "klient" powinien być osobno obsługiwany - dlaczego? Otóż, wszyscy jesteśmy w stosunku do siebie różni, jedni są w stanie więcej ryzykować, drudzy przy serii strat zwiększają zaangażowanie by się odegrać, kolejni za to przy serii strat zwiększają aktywność, następni co chwilę zmieniają podejście inwestycyjne w celu znalezienia "swojego płacącego". Przy tym trzeba pamiętać, że w psychologii nie ma jednej poprawnej drogi do sukcesu, to że ktoś przy serii strat zwiększa aktywność, albo zaczyna więcej ryzykować nie oznacza że jest błędne, jeśli w długim terminie będzie na tym zarabiać to dlaczego to zmieniać? W psychologii trzeba zidentyfikować mocne strony i nad nimi pracować. Oprócz samego podejścia do rynku, szkolenia z psychologi uczą opanowania, jak radzić sobie se stresem, uczą również "czytania rynku", jak wykorzystywać psychologię tłumu oraz w jaki sposób wyeliminować te słabe strony. Niestety umiejętności związane z psychologią tradingu nie idzie się wyuczyć w ciągu kilku tygodniowej sesji, jest to element nad którym trzeba pracować cały czas, a wartościowe szkolenia z psychologii szybciej naprowadzą na dobrą drogę. 

Reasumując uważam, że szkolenia z psychologii to jedyne w których nie powinno się patrzyć na cenę, jeśli dane szkolenia są prowadzone indywidualnie to tym lepiej. Jeśli ale są one grupowe i uczą ogólnego podejścia do rynku, dobrze zawsze wcześniej dowiedzieć się coś o prowadzącym - dobrych psychologów w większości możemy rozróżnić po tym, że napisali książkę, współpracują również z firmami które na co dzień inwestują duże pieniądze, nie rzadko również współpracują z sportowcami i osobami które mają zawody związane z dużym stresem (np. żołnierze jednostek specjalnych, albo traderami funduszy hedgingowych).

Szkolenia z psychologi uważam za najważniejsze i jeśli opanowaliśmy jej najważniejsze elementy to jesteśmy już w dużej przewadze w stosunku do innych. Nawet mając okrojoną wiedzę z analizy rynkowej ale za to dobrą wiedzę z zarządzania ryzykiem i z psychologii własnej oraz rynkowej będziemy w stanie regularnie zarabiać. 

Szkolenia odnośnie strategii inwestycyjnej traktuję jako dodatek, gdyż w 99% wiadomości które nabyte zostaną na takim szkoleniu można uzyskać w internecie za darmo. W przypadku tych szkoleń bardzo łatwo i bardzo szybko rozróżnić czy są one warte swojej ceny:

Wartościowe szkolenia z strategii nie zachęcają swoich klientów hasłami typu "jak zarabiać 100% miesięcznie", "prowadzący XYZ zarabia tą strategią 1000% rocznie", "milionerzy nie chcą żebyś o tym wiedział" lub "tą strategią będziesz zarabiać 10% dziennie". Wydaje mi się że jak pojawiają się takie hasła to oczywiste, że po uczestnictwie w takim kursie dużo z niego nie wyniesiemy, mimo tego nie raz dostałem zapytanie z odnośnikiem do takiego szkolenia w którym proszono mnie o opinie... 

Podobnie to wygląda z szkoleniami strategii na forexie, w których tematyka ogranicza się do samej metodyki zawierania transakcji, często z "realnymi" przykładami w których pokazane jest kilka wykresów z poziomem wejścia i wyjścia. Po pierwsze na wykresie historycznym idzie sobie wszystko idealnie dostosować, a po drugie na forexie uczestnicy w ogóle nie biorą udziału w rynku, tylko w grze po kursie brokera. W teorii oznacza to, że drugą stroną transakcji jest broker, który hedguje się pozycją klienta na rynku regulowanym. Mówiąc w skrócie, kurs każdego instrumentu u brokera jest kwotowany na podstawie kursu na rynku regulowanym, a to znaczy że będą zawsze istniały odstępstwa między poszczególnymi kwotowaniami u różnych brokerów, z kolei to doprowadza do tego, że ta sama strategia u brokera X, daje zupełnie inny wynik niż u brokera Y (często nawet przeciwny). Oznacza to, że nauki strategii na forexie nie mają sensu (szczególnie na krótkich interwałach). 

Szkolenia z strategii są specyficzne, jeśli ich cena jest bardzo wysoka to oznacza, że prowadzący albo nakłada duży nacisk na psychologię albo zimno wykorzystuje niewiedze kursantów obietnicami idealnego sposobu zarabiania.  Warto też pamiętać, że jeśli ktoś twierdzi, że jego system jest taki świetny to czemu samemu go nie stosuje tylko "męczy się" uczeniem tego systemu innych? Oczywiście istnieją też wyjątki - nie chcę wszystkich wkładać do jednego koszyka. Dobry trader wcale nie musi być dobrym nauczycielem, a dobry nauczyciel nie musi być dobrym traderm ;). 

Podsumowując szkolenia z strategii inwestycyjnych: jeśli zachęcają złotymi górami - podejrzewać, jeśli są ograniczone do rynku forex - nie przepłacać, jeśli uczą danej techniki (np. ichimoku, harmonic trading, fibonacci itd.) - poczytać w internecie (za darmo).


6 komentarzy:

  1. Daniel a Ty byś nie chciał poprowadzić szkolenie? Ja bym się pisał, oczywiście też zapłacę.

    OdpowiedzUsuń
  2. O to samo miałem zapytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widział bym się w takiej roli ;)

      Usuń
  3. Super wpis! Właśnie się wybieram na szkolenie, co prawda nie giełdowe, ale na temat kruszców. Aczkolwiek myślę, że Twoje rady i spostrzeżenia można zastosować zarówno dla tego typu szkoleń. Dziękuje za wpis i życzę udanego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobry wpis. Czekam na kolejne wpisy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cześć Danielu.Mógłbyś być tak uprzejmy i spojrzeć na SKT uwzględniając klasyczną AT i Ichimoku w interwale dziennym i wyższym .Spółka w mojej ocenie znajduje się w przełomowym momencie i uwazam , ze jest spora szansa na zmianę kierunku na wykresie .Bardzo ciekaw jestem Twojej opinii.Pozdrawiam Marek

    OdpowiedzUsuń