Translate my BLOG

niedziela, 9 października 2016

Praca w firmie prop-tradingowej vs. trading na własny rachunek - pytania i odpowiedzi

Jako trader aktywny jestem od 2011 roku, czyli ponad 5 lat (lata 2009 - 2011 nie liczę, gdyż był to okres "poznawczy"). W tym czasie dużo się nauczyłem o rynkach jak i o sobie - poznałem lepiej swoje mocne i słabe strony, jak reaguję na stres i jaki styl tradingu mi najlepiej leży.


Co jakiś czas dostaję różnego rodzaju pytania odnośnie mojej pracy - jak wyglądały początki, jaki jest dobry kapitał początkowy, jak wygląda praca jako profesjonalny trader w firmie, ile zarabia trader, ile czasu poświęcam tradingowi, jakie produkty handluję w firmie itd.

Pomyślałem sobie, że zbiorę kilka pytań w jednym miejscu i umieszczę odpowiedzi na blogu, mam nadzieję że w ten sposób odpowiem również innym osobom które chcą lepiej poznać specyfikę tej pracy.


1. Jak wyglądały moje początki tradingu?

- Podobnie jak u większości osób: zaczynałem na rynku akcji, początkowo księgowałem straty,  po prawie dwuletniej słabej passie stwierdziłem, że coś muszę w swoim tradingu zmienić. Był to moment kiedy narodził się pomysł założenia bloga w którym będę dokumentował swoje zagrania w celu późniejszemu przeanalizowaniu ewentualnych błędów jakie popełniłem. Dodatkowo dzięki jej publicznej formie miałem nadzieję, że również osoby trzecie nakierują mnie na dobrą stronę. Pomysł wypalił, ustabilizowałem swoje wyniki i zacząłem regularnie zarabiać.


2. Ile czasu dziennie poświęcam się tradingu?

- Jest to praca jak każda inna, w której aby coś osiągnąć trzeba poświęcić odpowiednią ilość czasu. Jak tradowałem na własny rachunek było to średnio 6h dziennie, odkąd pracuje w firmie prop-tradingowej jest to od 8 do 10h dziennie.


3. Jak z amatora stać się profesjonalnym traderem?

- Odpowiem głupio: profesjonalnym traderm może zostać każdy, wystarczy tylko zarabiać ;P. 
Myślę, że pytanie powinno być inaczej sformułowane - jakie cechy powinna posiadać osoba, aby w tradingu odnieść sukces?
Otóż nie ma co ukrywać, że trading nie jest łatwą pracą, jest to praca "sama ze sobą" w której wymagana jest duża dyscyplina i odporność na stres. Potrzebna jest odwaga, żeby zarobić pewną sumę trzeba być gotowym coś zaryzykować. Czyli trader powinien być odważny, musi potrafić panować nad emocjami, nie może się przejmować stratami (odporność na stres), musi potrafić szybko podejmować decyzje (również impulsywne), powinien posiadać dobre umiejętności matematyczne i analityczne (szybkie przeliczenie pozycji jak i wyników).


4. Jaki jest dobry kapitał początkowy?

- Kapitał początkowy powinien być uzależniony od dwóch czynników - własnych oczekiwań oraz rynku na jakim inwestujemy. Chyba nie muszę tłumaczyć, że na rynku lewarowanym lepiej zaczynać od małej sumki, generalnie stawiając pierwsze kroki należy nie inwestować więcej niż jest się w stanie przeboleć stratę. Konkretnej kwoty X nie ma, jedna osoba jest w stanie zaryzykować 1000 zł, druga 10 000 zł, inna 50 000 zł lub więcej. Czyli wchodząc pierwszy raz na rynek przyjmujemy najgorszy z możliwych scenariuszy (że wszystko stracimy) i jesteśmy w stanie tą sumę przeboleć. Jeśli np. po 5 miesiącach strata nie przekroczyła więcej niż 15% można spróbować trading większą sumką, a gdy już po pierwszym roku wyjdziemy na plus warto powiększyć ten kapitał kilku krotnie.

Równie dobrze można zastosować stop z części kapitału, tzn. wchodzimy na rynek np. 10 000 zł i jeśli stan naszego rachunku spadnie do 5000 zł znacznie zmniejszamy zaangażowanie i analizujemy nasze błędy, jeśli ponownie wrócimy powyżej pewnej sumy (np. 7500) wracamy do tradingu z większym zaangażowaniem.

Warto też dodać, że w przypadku utraty pieniędzy nie poddawać się tylko walczyć i wracać małymi krokami, jeśli ustabilizujemy wyniki można stopniowo zwiększać kapitał.


5. Jakim kapitałem obracać, żeby utrzymywać się z samej giełdy.

- Podobnie jak wyżej, kapitał jakim obracamy powinien być uzależniony od oczekiwań. Przyjmijmy, że jesteśmy w stanie zarabiać rocznie między 15 a 30 procent i oczekujemy ok. 3000 zł miesięcznie - w takim przypadku powinnyśmy obracać kapitałem min. 100 000 zł (rynek nielewarowany).

W przypadku rynku lewarowanego kapitał ten może być już mniejszy, zależnie od dźwigni było by to np. 10 000 zł. Jednak pamiętać należy, że tego typu rynki są obarczone dużo większym ryzykiem.


6. Ile czasu potrzeba aby zacząć zarabiać?

- Myślę, że jest to kwestia mocno indywidualna. Osoby, które tradują na własny rachunek raczej potrzebują więcej czasu aby poznać mechanikę rynku, z kolei traderzy którzy rozpoczynają przygodę w firmie, dzięki profesjonalnemu wsparciu szybciej wychodzą na plus. Generalnie indywidualni traderzy powinni sobie do dwóch lat zostawić czas, jeśli do tego czasu nie wyszło się na plus to dalsza perspektywa tradingowa może być trudna. W firmie podobnie - większość dopiero po kilku miesiącach (czasem nawet po roku) zaczyna zarabiać, jednak tu dalsze losy tradera zależne są również od liczby transakcji jakie robi.


7. Jakie są największe różnice pomiędzy traderem indywidualnym a traderem prop-tradingowym?

- Generalnie w cale nie ma tak dużo różnic, największa to presja na wyniki - indywidualny trader może sobie pozwolić na przerwę, bądź słabszy okres, profesjonalny mniej. Traderzy prop-tradingowi oprócz presję na wyniki mają również presję na liczbę transakcji (firmy prop-tradingowe jako market maker zarabiają również na samych transakcjach). Kolejną różnicą jest szerszy dostęp do głębokości rynku, tzn. trading. na tzw. drabinkach na których widać ile osób po ile lot stoi na konkretnym poziomie:


Oczywiście indywidualni traderzy też mają możliwość do takiego wglądu - dostęp ten jest płatny. 


8. Ile zarabia trader indywidualny i ile profesjonlany? 

- Zarobki są bardzo zróżnicowane, indywidualni traderzy mają z pewnością dużo większe ograniczenia co do gotówki, prop-traderzy mniej. Zarobki oczywiście uzależnione od wyników, oprócz stałej pensji traderzy profesjonalni zarabiają na bonusach, które otrzymują dopiero po pokryciu rocznych kosztów. Oprócz tego trader zawodowy zarabia jeszcze na samych transakcjach, po upływie danego czasu dostaje tzw. bonus wolumenowy. Więcej szczegółów odnośnie zarobków w firmie zdradzić nie mogę ;).


9. Jak wygląda proces rekrutacji do firmy oraz jak początki tradingu, czy trader rzucany jest na głęboką wodę i od razu zaczyna trading na realnej gotówce, czy jednak przechodzi jakieś szkolenia?

- Moja rekrutacja odbyła się w dwóch etapach - w pierwszym rozmowa z menadżerami plus testy numeryczne na komputerze. W drugim etapie miałem wideokonferencję z innym pracownikiem firmy (już nie pamiętam jego stanowisko).

Po przyjęciu przez pierwsze trzy miesiące nowi traderzy przechodzili okres szkolenia, część szkoleń była prowadzona po polsku, część po angielsku. Szkolenia były stacjonarne, do biura przyjechał mnz. Steve Ward który przedstawił psychologię tradingu. Po upływie trzech miesięcy z tradingu na koncie demo zaczęliśmy trading realną gotówką.


10. Czy rotacja w firmie jest duża, jak często firma rekrutuje nowych traderów?

- Nie ma co ukrywać, że praca jako trader jest trudna: dużo presji i stres, ale tak samo jak w każdej innej pracy wraz ze wzrostem poziomem trudności wykonywanej pracy i większą odpowiedzialnością rosną również zarobki. Oznacza to, że nie każdy nadaje się na taką pracę, tym samym rotacja w firmie jest duża. W firmie traduję około półtora roku i w ciągu tego czasu współpracę z firmą skończyło około 10 osób (na ok 40 traderów przed nowym naborem).

Częstotliwość rekrutacji uzależniona jest od obecnych warunków rynkowych jak i od liczby traderów w danym biurze. Sezonowości raczej nie ma, rekrutacja nowych traderów odbywa się w różnych okresach - trzeba po prostu śledzić oferty pracy.


11. Jakim kapitałem zarządza trader w firmie oraz ile może maksymalnie stracić w ciągu jednego dnia?

- Nie ma konkretnej kwoty jaką zarządzamy, ograniczenia polegają na wielkości zawieranych transakcji. Początkowo wszyscy nowi traderzy zaczynają od. tzw. low banda, gdzie na poszczególnym rynku mogą otworzyć maksymalnie X lot. Wraz z pozytywnymi wynikami ograniczenia te są podnoszone do większej liczby lot. Tak  samo to wygląda z możliwą maksymalną dzienną stratą - jeśli dany trader przekroczy w ciągu dnia pewną stratę automatycznie musi wszystkie pozycje stopować przy rynku (tzn. jeśli cena danego instrumentu pójdzie kolejny tick w przeciwną stronę musi ją wyrzucać by ograniczyć dalszą stratę) - jest to tzw. hard stop. Wraz z wynikami ten hard stop jest sukcesywnie dostosowywany.


12. Ile czasu dziennie należy poświęcać się tradingowi?

- Podobnie jak wcześniej pisałem - uzależnione to jest on naszych oczekiwań. Jeśli mamy wysokie oczekiwania to musimy odpowiednio dużo czasu temu poświęcić. Pracując 3h dziennie raczej dużo nie osiągniemy, w biurze niektórzy traderzy pracują po dwanaście lub więcej godzin. Oczywiście są też osoby co pracują sześć lub mniej. Jednak najwięcej zarabiają te najbardziej pracowite osoby.


13. Na jakich poduktach traduje się w firmie, czy można sobie wybrać?

- Początkowo nowi traderzy dostają kilka produktów na których mogą handlować, u mnie były to Nybot Sugar, Nybot Coffe C, Nybot Cocoa, Stirsy (czyli EU, LS i LL) i ICE LS Gasoil oraz sezonowo rolki (rolowanie kontroaktów na bundzie (FGBL), FGBS, FGBM, FGBX, FDAX, FTSE i jeszcze kilka innych). Wraz z upływem czasu i zebranym doświadczeniem dochodziły nowe produkty, które sobie mogłem później wyselekcjonować. Obecnie na monitorach mam wgląd do ok. 30 produktów, jednak głównie traduje tylko kilka.


14. W jakich godzinach najlepiej tradować?

- Godziny pracy uzależnione są od rynków jakie dany trader handluje. Najczęściej traderzy wybierają godziny od 13 do 21, są to godziny w których na rynkach jest największa płynność - w tym czasie nakładają się sesje amerykańskie i europejskie. Oczywiście są też traderzy co handlują tylko jedną sesję (np. europejską: od godz. 8 do 17, lub azjatycką: w nocy czasu europejskiego).


Mam nadzieję, że tym wpisem odpowiedziałem na większość pytań odnośnie tradingu, są to pytania które najczęściej lądowały u mnie w skrzynce. Jeśli chcecie się dowiedzieć jeszcze więcej odnośnie pracy tradera to śmiało pisać tu w komentarzach lub przez stronę na FB, niektóre z nich może wtedy jako aktualizację dodam tu do postu.  

10 komentarzy:

  1. Co to jest prop-trading?

    OdpowiedzUsuń
  2. Proprietary Trading - czyli trading w którym firma inwestuje własne pieniądze (nie klientów).

    OdpowiedzUsuń
  3. Rotacja duża, ba na giełdzie zarabia tylko 10% - nawet w firmie prop-tradingowej, pozostałe 90% odpada już w pierwszych 6 miesiącach...

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak się taki trader czuje po 12h pracy, nie wpływa to w jakiś znaczny sposób na jego wyniki? I w drugą stronę, czy są zawodowcy którzy pracują w firmach krócej, powiedzmy 3-4h dziennie?

    OdpowiedzUsuń
  5. Każdy trader musi sobie samemu stwierdzić w jakich godzinach i po ilu najefektywniej zarabia. Jesli chodzi o ekstremalnie krotki czas pracy, to w firmie bardzo rzadko się zdarza, że ktoś pracuje mniej niż 4h. Idąc ta droga to skoro w ciągu tych 4h trader ktory jest w stanie zarobić X niby nie mógł by po 8h mieć 2X? Chociaż oczywiście zdarza się że niektorzy pracuja regularnie 5 lub mniej godzin, ale są to wyjątki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja dopiero zaczynam swoją przygodę jako trader. Niemniej jednak świetnie usłyszeć o początkach od kogoś bardziej doświadczonego. Dzięki za świetne rady. Czekam na kolejne posty.

    OdpowiedzUsuń
  7. Najrzetelniejszą wiedzę i doświadczenia można zdobyć tylko w instytucjach. Internet aż huczy od "szumu informacyjnego", które ma nie wiele wspólnego z prawdą.

    Specyfika rynków, która została przedstawiona w artykule, wymaga od tradera siedzenia po kilka-naście godzin dziennie, bo to jest zupełnie inny rodzaj tradingu niż Forex czy akcje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Też dopiero raczkuję w tym temacie, ale chcę się rozwijać. Sąsiad zarabia w ten sposób krocie.. ma już dwie dobrze prosperujące firemki, a mimo to ciśnie dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A co myślicie o inwestycjach altrenatywnych? Znalazłam taki artykuł http://rynekzlota24.pl/tag/inwestycje-alternatywne i przyznam się szczerze, że zaintrygował mnie ten temat? Czy ktoś może mi powiedzieć, że rzeczywiście tak jest, że inwestycje alternatywne są zasłoną dymną dla bessy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest zaslona dymna, po prostu tylko alternatywa do inwestycji gieldowych, bo na gieldzie niewazne czy hossa, czy bessa, zarobic mozna na tym i na tym

      Usuń