Translate my BLOG

niedziela, 16 września 2018

Byki vs. Niedźwiedzie, a Ty po której stronie stoisz?

Odwieczna walka pesymistów z optymistami giełdowymi, w którym obydwie strony za wszelką cenę chcą przekonać do swojej racji. Chodzi dokładnie o sygnały, które zapowiadają zakończenie bądź kontynuację trwającego cyklu gospodarczego, czyli walka pomiędzy hossą a bessą... 

Bardzo rzadko przeglądam różnego rodzaju fora lub grupy dyskusyjne związane z rynkami finansowymi - związane jest to z bardzo dużą ilością szumu informacyjnego, które często zniekształcają rzeczywistą sytuację giełdową. Jednak w ramach tego wpisu wybrałem się na "ekspedycję po internecie" w którym wyszukałem najczęściej pojawiające się argumenty obydwóch stron - uważam, że dla pełnego obrazu zawsze warto poznać zdanie przeciwne do własnego i w dzisiejszym wpisie zamieszczę "wiecznie trwającą walkę" pomiędzy Bykami a Niedźwiedziami:


sobota, 15 września 2018

Sherwin-Williams Company (SHW)

Następny kandydat na przyłączenie do portfela "Najlepszych Spółek Świata"
14.09.2018 - 467,90 (USD) 

Właśnie wróciłem z urlopu i po wypoczynku czas na pracę - dzisiaj krótko przedstawię następnego kandydata do zakupu do portfela "Najlepszych Spółek Świata" - Sherwin-Williams. Firma powstała w 1866 roku, zajmuje się produkcją oraz sprzedażą (głównie w własnych sklepach) farb, lakierów oraz materiałów budowlanych. Obecna kapitalizacja rynkowa spółki przekracza 43 mld. $ (można więc uznać, że należy do wagi ciężkiej). Nieprzerwanie od 39 lat wypłaca co rok coraz to wyższą dywidendę, której payout ratio wynosi skromne 17%, tym samym stopa dywidendy jest odpowiednio niska: wynosi ona 0,74% i z ujęcia historycznego jest najniższa od ponad 30 lat. Oznacza to, że pod tym względem kurs akcji wyceniany jest dzisiaj na dosyć wysokim poziomie i tym samym ewentualna korekta szerokiego rynku może doprowadzić do większej korekty na tej spółce. Z ujęcia historycznego największe obsunięcia spółka doświadczała w okresach bessy rynkowej w 1987 roku (-47%), w okolicach 2000 roku (-54%) oraz 2008 roku (-43%). Mimo tego długookresowe wyniki finansowe spółka była w stanie co roku poprawiać (bądź utrzymać na bardzo wysokim poziomie).

Spółka w Europie może nie być tak znana, gdyż działa głównie na rynku amerykańskim. Tym samym inwestycja w SHW ogranicza się do działalności firmy na jednym kontynencie - ryzyko geograficzne (duże uzależnienie tylko od jednego rynku). Jednak dzięki ponad 150 letniemu doświadczeniu Sherwin-Williams może pochwalić się doświadczeniem w niemalże każdej fazie rynkowej (przetrwała dwie wojny światowe, wielką depresję lat 30 XX wieku, zimną wojnę itd.). W ostatnich 30 latach odnotowała średnio 16,7% wzrostu w ciągu roku! Dla osób którzy wizualnie lubią analizować wyniki spółki poniżej dane przychodów z lat 2006-2018 oraz tabela z wynikami z ostatnich 10 lat plus krótka obecna sytuacja techniczna spółki:


sobota, 1 września 2018

Bycze spółki po lipcu oraz sierpniu 2018

Miesiąc dobiegł końca, a ostatnia aktualizacja portfela była w czerwcu więc czas na podsumowanie lipca oraz sierpnia. Minione dwa miesiące przyniosły portfelowi w stosunku do ostatniej aktualizacji zysk, ale zarazem wyczyściło portfel z trzech spółek (Kruk, CdRed oraz Dinopol) i w portfelu gości teraz tylko Amrest. Oznacza to, że należy się znowu zabrać do roboty i wyszukać kolejnych kandydatów do inwestycji tradingowej na kolejne kilka miesięcy, ale o tym w dalszej części podsumowania, najpierw tradycyjnie aktualizacja wyników na wykresie w stosunku do benchmarku (WIG'u):

czwartek, 30 sierpnia 2018

Wirecard (WDI)

Fatalny (rynkowy) timing i mimo tego największy zysk w portfelu "Najlepszych Spółek Świata"
29.08.2018 -  191,4 (EUR)

Kilka razy po informacji o zakupie nowej spółki do mojego długoterminowego portfela "Najlepszych Spółek Świata" przyszły wiadomości z zapytaniem:

Dlaczego akurat teraz kupuję, czy rynek nie jest okresowo za wysoko i czy wkrótce nie przyjdzie jakaś większa korekta w której będę mógł nabyć akcje po lepszej cenie?

Oczywiście, że szczególnie dla inwestycji długoterminowych kupowanie w fazach rynkowej korekty daje w dalszym terminie lepsze wyniki, problem polega na tym, że nie wiemy kiedy ta korekta przyjdzie. Dodatkowo kupując poszczególne akcje handluje tylko te akcje, a nie cały rynek, więc rynkowa korekta (nie bessa) jest drugorzędna.

Przykładem w którym konkretna spółka mimo słabego otoczenia wybiła się z tłumu jest tu zakup akcji Wirecard pod sam koniec stycznia, czyli w dniu kiedy to rynki znajdowały się na swoim historycznym szczycie po czym kolejnego dnia zanotowały największą od 3 lat przecenę! Patrząc więc pod sam timing rynkowy, zakup dokonałem w najgorszym możliwym czasie...

Mimo tego akcje Wirecard notują dzisiaj dokładnie 100% powyżej mojej ceny zakupu i to jest obecnie najwyższa jednostkowa stopa zwrotu w moim portfelu, przy tym szeroki rynek właśnie dopiero co odrobił (po 7 miesiącach) swoją korektę. 

Wysoki zysk jaki osiągnąłem tymi akcjami nie zawdzięczam swoim umiejętnościom analitycznym - jest to czysty przypadek, tak samo jak zakup w dniu historycznych szczytów na szerokim rynku (dodam, że Wirecard nie jest notowany w indeksie SP500 - ponieważ składa on się z 500 największych firm w USA (zarazem niemalże największych na świecie) jest on w tym przykładzie reprezentantem całego rynku). 

Idąc dalej - scenariusz pierwszy: załóżmy, że czekam na rynkową przecenę do zakupu długoterminowego, wypatrzyłem sobie Wirecard i teraz rynek spada te 10%, myślę sobie: "ale świetnie, że czekałem mogę taniej kupić akcje", otwieram rachunek wpisuję "Wirecard" i widzę, że spółka mimo korekty rynku stoi dzisiaj kilka procent wyżej niż w dniu kiedy to rynek zawrócił na swoim historycznym szczycie (tak było)...

Scenariusz  drugi: wiem, że długoterminowo najbardziej opłacalne jest kupowanie w korektach więc czekam, aż akcje spółki odnotują spadek po czym zakupię je do swojego portfela. Rynek rośnie, akcje spadają, pytanie: dlaczego mimo silnego otoczenia Wirecard spada? Co jeśli jutro rynek też spadnie? Czy WDI jeszcze powiększy swoją przecenę? Jeśli dobrze odrobiłem swoje lekcje powinienem być przygotowany na takie zdarzenie. Wiem też, że skoro wcześniej akcje przez taki długi okres rosły to korekta jest tylko zdrowym elementem tego trendu i jeśli więc wcześniej pokonywała rynek, szanse na lepsze wyniki spółki w okresie słabości rynkowej z czysto statystycznego ujęcia powinny być też lepsze (dokładnie ten scenariusz się odegrał, akcje już kilka tygodni później stały wyżej niż w momencie kiedy rynek zawracał na swoim historycznym szczycie).

Scenariusz trzeci: rynek rośnie, Wirecard rośnie, czekam na korektę. Po 12 miesiącach rynek jest 28% wyżej (wzrost amerykańskiego rynku w 2017 roku), Wirecard 139% wyżej (wzrost akcji w 2017 roku). Luty 2018, rynek nareszcie spada i na dołku stoi 15% wyżej niż rok temu, z kolei Wirecard 122% wyżej... Pytanie: kiedy było lepiej kupować, rok temu, czy czekając i w korekcie dopiero po roku czasu (załóżmy nawet że trafimy ten dołek)...

Scenariusz czwarty: rynek rośnie, Wirecard spada. Kupuję. Akcje spadają dalej. Trzymam. Przychodzi bessa, Wirecard dalej spada stoi już ponad 50% poniżej mojej ceny zakupu. Bessa się kończy, Wirecard ale dalej spada... mija kilka lat i spółka ogłasza bankructwo. Sprzedaję akcje, tracę 90% zainwestowanego kapitału (w te akcje). Mimo tego nie rusza mnie to - odrobiłem lekcje i zdywersyfikowałem portfel. W Wirecard zainwestowałem ok 5% wartości swojego portfela, więc bankructwo 2-3 spółek z portfela nie powinno być dla mnie odczuwalne tym bardziej, że w długim okresie pozostałe spółki w portfelu tą stratę powinny bez problemu pokryć. Powiedzmy też, że w tym czasie (jakimś cudem) nie zaglądałem do raportów i nie sprawdzałem przyczynę tego dlaczego spada, wykonywując następnie odpowiednie działania dotyczące pozycji...

Powyższymi scenariuszami chciałem pokazać, że niezależnie od zdarzenia jeśli dobrze odrobiliśmy swoje lekcje, okresowe otoczenie rynkowe jest drugorzędne i ważniejsze przy decyzji o zakupie odgrywa sama spółka. Często kondycja danej akcji (w szczególności przy dłuższych terminach) z ogólną okresową słabą sytuacją rynku nie musi mieć wiele wspólnego. Przy tym przy słabym otoczeniu mamy dodatkowe informacje dzięki którym możemy wychwycić spółki, które nawet w takim okresie lepiej sobie radzą. Dla "superczarnego" scenariuszu w którym nasz cały portfel bankrutuje - no cóż jeśli takie zdarzenie nastąpi to nasz problem związany z stratą na rachunku maklerskim byłby najmniejszym problemem, wtedy cała gospodarka pogrąża się w chaosie...

Na koniec aktualna sytuacja akcji Wirecard: spółka prawdopodobnie we wrześniu dołączy do indeksu DAX, czyli 30 największych niemieckich spółek. Informacja ta szczególnie przez niemieckie media kreowana jest jako bardzo pozytywna, gdyż powinno to dodatkowo uskrzydlić kurs, argumentując tym, że fundusze odzwierciedlające największy niemiecki indeks będą musiały dostosować swoje portfele sprzedając spółkę, która opuszcza indeks i kupując tą która wchodzi. Może jest to jakiś argument na wzrosty, tym bardziej że w grę wejdzie tutaj większy kapitał. Jednak osobiście jestem do tego nastawiony sceptycznie - z statystycznego ujęcia zdecydowana większość akcji, która weszła do tego indeksu po 12 miesiącach notowała niżej niż w dniu wejścia do DAX. Akcje Wirecard oceniam w portfelu na najbardziej podatne na wahania i przy zakupie od początku mówiłem, że będzie to pozycja tradingowa (do poczytania po rozwinięciu posta), dlatego zastanawiam się czy nie zaksięgować 50% zysków zapewniając sobie w ten sposób zwrot z całego zainwestowanego kapitału (po tym nawet jak akcje spadną do 0 będę miał już zarobek na tych akcjach)... Decyzja jeszcze otwarta, jeśli ale faktycznie tak zrobię, to oczywiście o tym poinformuję na fanpageu bloga na fb.


środa, 22 sierpnia 2018

BTC/USD

Czy "hype" na bitcoinie się skończył, odwrócenie trendu?
 21.08.2018 - 6491,1

Cena bitcoina (do dolara) spadła w tym roku o ponad 50%, licząc od szczytów w grudniu ubiegłego roku nawet o 75%! Po takich głębokich obsunięciach przy "normalnych" rynkach mamy ewidentnie do czynienia z bessą. Jednak w przypadku bitcoina wygląda to troszeczkę inaczej... W 2017 roku kurs kryptowaluty wzrósł o ponad 2000%, więc po takich wysokich "lotach" korekty przekraczające 75% nie powinny tutaj dziwić... 

Kiedy po raz pierwszy pisałem o bitcoinie (w grudniu 2017 - do poczytania po rozwinięciu posta) "hype" na kryptowaluty zbliżał się do zenitu (czysty przypadek, że moja analiza pojawiła się niedaleko dotychczasowych szczytów). Reklamy, oferty i wiadomości na jej temat pojawiały się na każdym kroku, a dzisiaj już nic nie widać. No w końcu spadek o 75% nie jest dobrą reklamą dla kryptowaluty, czyli "hype" się skończył... ale czy wróci?

Technicznie BTCUSD chodzi bardzo "czysto" - dobrze reaguje na wcześniejsze wsparcia/opory, wyraźnie kształtuje trendy (nowe niższe szczyty w trendzie spadkowym (niższego rzędu tj. 12.2017-08.2018) oraz (wcześniej) wyższe dołki w trendzie wzrostowym. Obecna korekta (i tak, na razie jest to tylko korekta głównego trendu wzrostowego), powoli traci na dynamice spadkowej wyznaczając sobie wyraźne wsparcie w okolicach 6000 USD za BTC.  Jeśli kurs spadnie poniżej tego poziomu, oczekiwałbym silnej reakcji w wzroście dynamiki spadkowej i obsunięcia do nawet 3000 USD za BTC. Długoterminowo nawet dotarcie do tego poziomu nie przerywa główny trend wzrostowy. Moim zdaniem zakończenie trendu wzrostowego otrzymamy (dopiero) po tym jak kurs zejdzie poniżej 1000 USD za BTC. Licząc od szczytu (grudzień 2017 - 19 870 USD za BTC) byłby to spadek o ok 95% i przy "normalnych" rynkach (np. akcjach) takie obsunięcia oznaczają zwykle bliskie bankructwo spółki, jednak przy naszej kryptowalucie należy pamiętać o wcześniejszych astronomicznych wzrostach - zależność wzrostów do spadków odgrywa tu dużą rolę. Licząc od 2015 roku kurs BTCUSD wzrósł o 12 500% i spadek o 95% dalej nie "pacyfikuje" minioną hossę, jednak po takim spadku "odbudowanie" ostatnich trzech lat wzrostów może już nie przyjść tak łatwo jak dotychczas... 

Reasumując: najwyraźniej ostatni "hype" na kryptowaluty minął, ale może on jeszcze wrócić - jeśli kurs ponownie "zapuka" do 20 000 USD za BTC z pewnością media ponownie będą głośne. Technicznie poziom 6000 daje bardzo ciekawą okazję do tradu z ciasnym zleceniem obronnym (pamiętając o stosunku potencjalnego zysku do możliwej straty). Jeśli kurs wyraźnie zejdzie poniżej 6000 (np. zamknięcie świecy poniżej 5500) trade na short z zleceniem kroczącym do 3000 USD za BTC może dać możliwość do szybkiego zarobku (z szybkim zabezpieczeniem tego tradu, gdyż mimo tego główny trend nadal jest wzrostowy). 

Pod koniec chciałem jeszcze zaapelować o rozsądne zarządzanie ryzykiem - rynek, który w bardzo krótkim czasie potrafi się podwoić przy grze na spadek kursu niesie ze sobą zawsze podwyższone ryzyko (można stracić więcej niż się włożyło (jeśli wzrośnie o ponad 100%)). Przy tym grając na wzrost kursu nasza maksymalna strata nigdy nie przekroczy zainwestowanego kapitału (maksymalny możliwy spadek nigdy nie przekroczy 100% - spadek do 0) - na myśli mam tu zwykłe transakcje nielewarowane. Dlatego też dla wszystkich osób, które aktywnie uczestniczą na tym rynku rekomenduję aby na handel nie przeznaczać tu więcej niż 2% wartości portfela.

poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Apple (AAPL)

1 bilion kapitalizacji rynkowej osiągnięty, co dalej? 2 bln. 4 bln. czy powrót do X00 mld.?
10.08.2018 - 207,53 (USD)

Apple wygrał wyścig o kapitalizację rynkową, której wartość przekroczyła 1 bilion $. Jest to tak wysoka wartość, którą trudno sobie nawet wyobrazić, ale spróbuję tą liczbę przedstawić w inny sposób, który może chociaż troszkę przybliży jej rzeczywiste rozmiary: 1 bilion to liczba z 12 zerami (1 000 000 000 000), czyli jeśli zarabiasz w ciągu roku 100 mln. $ to, żeby dotrzeć do tej sumy musisz przepracować jeszcze 10 000 lat! Jeśli jesteś miliarderem i zarabiasz 1 mld. rocznie potrzebujesz już "tylko" 1 000 lat itd., czyli mówiąc inaczej przy stałych zarobkach wynik absolutnie nie do osiągnięcia. Trzeba więc móc skalować zarobki - w przypadku Apple wystarczyło średniorocznie 18,64% wzrostu z ostatnich 30 lat.

No dobrze, już wiemy że 1 bln. to ogromna wartość, ale co to oznacza dla spółki? Czy kolejnym przystankiem jest 2 bln., następnie 4 itd. czy "sufit" już został przekroczony i spółka z powrotem wróci do X00 mld. $ (co oczywiście również jest ogromną wartością)? Przecież nic nie może rosnąć wiecznie... Obecnie Apple jest największą publiczną spółką (z największą kapitalizacją rynkową na świecie), jednak wśród firm niepublicznych istnieją większe "kolosy" - chociażby Saudi Aramco, której dzisiejsza szacowana wartość wynosi ok 2 bln. $. W historii takiej kapitalizacji do tej pory żadna firma nie osiągnęła, chociaż chwilka, czy na pewno...?

Należy pamiętać, że wartość pieniądza w czasie się zmienia i tak po uwzględnieniu inflacji istnieje kilka firm, których kapitalizacja w przeliczeniu na dzisiejszą wartość grubo przekroczyła 1 bilion $, oto lista ośmiu największych spółek w historii naszej ziemi:

sobota, 28 lipca 2018

Mastercard Incorporated (MA)

Technologie przyszłości - płatność elektroniczna
27.07.2018 - 202,94 (USD)

Budując długoterminowy portfel inwestycyjny "Najlepszych Spółek Świata", należy szukać akcje, które możliwie w przyszłości znacząco wpłyną na całokształt gospodarczy - dużym tematem są tu technologie przyszłości. Dlatego dużą część portfela zamierzam koncentrować w sektor technologiczny i tak jednym z znaczących gałęzi mojego portfela będą stanowiły spółki, które działają (inwestują) w autonomiczne środki transportu, sztuczną inteligencję, technologię blockchain, internet rzeczy, digitalizacja (cyfryzacja) itd. oraz oczywiście w płatność elektroniczną. Nie sądzę, że pieniądz fizyczny w najbliższych kilkudziesięciu latach całkowicie zniknie z obrotu, ale z pewnością będzie stanowiła coraz mniejszą część w płatnościach. 

Obecnie w moim portfelu długoterminowym posiadam dwie spółki, które pod klasycznym względem można zaliczać do spółek inwestujących w przyszłe technologie (jest to Wirecard oraz Tencent) i wraz z spółką którą w dzisiejszym poście tu przedstawiam (Mastercard) w sektorze płatności elektronicznych uważam, że będę już ustawiony w miarę dobrze. Oczywiście w dalszej przyszłość zamierzam nabyć jeszcze kolejne akcje, które mi lepiej zdywersyfikują tą gałąź, one również dużą część swoich inwestycji koncentrują w ten sektor (jak np. Apple, Amazon oraz Alphabet (Google)), ale nie wszystko na raz...

Przechodząc do dzisiejszej spółki tego postu, czyli Mastercard: czym spółka się zajmuje chyba niemal każdy wie i nie muszę dokładniej opisywać jej działalność. Spółka powstała przy współpracy kilku banków, które w walce z konkurencją chciały stawić czoła organizacjom Visa oraz American Express. Najbliższy konkurent Visa, która pod względem kapitalizacji rynkowej stanowi największą tego rodzaju spółką, ma bardzo podobny model biznesowy, co można dobrze zobrazować na wykresie, który przedstawiłem na fanpagu bloga na FB w styczniu tego roku (link do wykresu (click)). Jednak w dotychczasowej historii, spółka Mastercard wykazała się wyższymi średniorocznymi stopami zwrotu (z ostatnich 10 lat średnio 23.2% w skali roku) co w wyścigu o pozycję w moim portfelu daje jej miejsce priorytetowe. Obecna kapitalizacja rynkowa spółki przekracza 210 mld. $ (pod tym względem 26 miejsce największych spółek publicznych w Ameryce). Obecna wycena rynkowa jest już dosyć wysoka (jak zresztą niemal każdej spółki za oceanem), ale dalszy potencjał wzrostowy oceniam bardzo pozytywnie. Warto dodać, że Mastercard niedawno zapewnił sobie patent w technologii blockchain w którym klienci w przyszłości będą mogli sobie wybrać sposób zapłaty w dowolnej walucie (również w kryptowalutach). Dla osób głodnych liczb, poniżej zestawienie wyników finansowych spółki z ostatniej dekady:

sobota, 21 lipca 2018

IDEXX Laboratories (IDXX)

Światowy lider w diagnostyce laboratoryjnej do portfela długoterminowego?
 20.07.2018 - 248,14 (USD)


Ostatnie przedstawienie spółki kwalifikującej się do mojego portfela "Najlepszych Spółek Świata" było ponad miesiąc temu, więc najwyższy czas na odrobienie tych zaległości. Jako kandydata przedstawiam IDEXX Laboratories - światowego lidera w diagnostyce laboratoryjnej i stosowaniu innowacyjnych rozwiązań technologicznych wspierające weterynarie w opiece nad zdrowiem zwierząt. Spółka wliczana jest do 100 największych spółek w Ameryce (z pominięciem sektora finansowego) z kapitalizacją rynkową przekraczającą 21 mld. $. Osiąga bardzo wysokie średnioroczne stopy zwrotu przekraczające 20,3% (z ostatnich 20 lat, czyli z uwzględnieniem dwóch ostatnich dużych kryzysów rynkowych!). Nieprzerwanie od wielu lat stabilnie poprawia swoje wyniki finansowe i nawet w okresie kryzysu finansowego powiększyła przychody. IDXX nie wypłaca dywidendy, co oznacza że jedyny zysk osiągany z tej spółki pozostaje tylko z przyrostu kursu. Na chwilę obecną, rynkową wycenę oceniam na dosyć wysoką i przy słabym otoczeniu przecena spółki może być wyższa niż ogólna przecena rynkowa, ale jeśli przy tym dalej utrzyma tak stabilne wyniki może to być bardzo dobry zakup na okres długoterminowy. Dla kompletu danych, poniżej tabela z wynikami z ostatnich 10 lat: