Translate my BLOG

środa, 13 lutego 2019

SP500

Już po bólu? Koniec bessy na amerykańskim rynku?
12.02.2019 - 2744
 

Licząc od szczytu w październiku do dołka w grudniu w 2018 roku amerykański indeks 500 największych firm spadł o 20,71%, czyli "magiczne" 20% spadku jako granica wyznaczająca tylko korektę głównego trendu a przejście do rynku niedźwiedzia została przekroczona. Idealnie na dołku renomowany program telewizyjny CNBC ogłosił oficjalne przejście w bessę i dzisiaj, trochę ponad miesiąc później kurs stoi już 17,11% wyżej...


Narzuca się pytanie czy to koniec spadków i powrót do kilkuletniej hossy (no bo w końcu według definicji bessa już była i  możemy ją odhaczyć...), czy tylko klasyczny efekt FOMO (Fear Of Missing Out), czyli strach przed przegapieniem okazji w efekcie którym uczestnicy rynku z przekonaniem, że mieliśmy tylko większą korektę kupują trwającą przecenę z nadzieją wybicia nowych historycznych szczytów w kolejnych miesiącach. 

Oczywiście odpowiedź na pytanie jaki to właśnie scenariusz odgrywa rynek nie mam. Mogę ale w oparciu o poprzednie przejścia rynku z okresu hossy do bessy ocenić prawdopodobieństwo kontynuacji rajdu w górę, lub zawrócenia kursu w kolejnych tygodniach:

W tym celu wystarczy się cofnąć w czasie: w 2007 roku rynek odnotował szczyt po którym kurs przez ponad pięć miesięcy spadał wyznaczając lokalny dołek 20,25% niżej, po tym nastąpiło odbicie o 14,58% które było podstawą do realizacji kolejnej fali spadkowej w której kurs ponownie zawrócił w dół wyznaczając nowy dołek... widzimy podobieństwo?

W 2000 roku było troszkę bardziej skomplikowanie - kurs chodził "zig zakiem" po którym kolejna fala spadkowa pojawiła się po słabej odbitce kursu o 10,31% - tu podobieństwa raczej nie widać, gdyż spadki przełożyły się na dłuższy okres czasowy.

W 1987 roku mieliśmy jedno gwałtowne zejście (prawdziwy krach), w którym "na jednym wdechu" rynek cofnął o 35,94%. Po tym kurs stabilizował się w szerokim 20% przedziale i mimo tego krachu zakończył jeszcze rok na delikatnym plusie, przechodząc do (jak dotąd) największej hossy na amerykańskim rynku. Podobieństwa do obecnej przeceny nie ma.

W 1980 indeks przez prawie 10 miesięcy spadał, zanim wyznaczył 22,38% niżej lokalny dołek. Kurs po tym dołku odbił o 15,55% zanim przeszedł w kolejną falę spadkową. Finalnie również tutaj nie widać podobieństwa do obecnej przeceny, gdyż w tamtym czasie zanim rynek przekroczył te 20% spadki, przez dłuższy czas nie wybijał poprzedniego szczytu.

W 1973 roku rynek przez dłuższy czas stabilnie schodził w dół, w którym odbicia od lokalnych dołków były stosunkowo płytkie - finalnie bessa trwała prawie dwa lata, a przecena wyniosła 49,93%. Podobieństwa do obecnych zachowań kursu też nie było. 

Wnioski: każda bessa ma swój własny "charakter", największe podobieństwo pomiędzy wszystkimi okresami rynku niedźwiedzia jest podwyższona zmienność w okolicach szczytów hossy. Oznacza to, że za powrotem indeksu do spadków przemawia na razie tylko podwyższona zmienność. Jednocześnie obecne odbicie jakie obserwujemy może okazać się "pułapką na longi" - ale oczywiście nie musi... Jeśli chodzi o moje zdanie - bardzo trudno jest mi z obecnego punktu w jakim jesteśmy cokolwiek prognozować, technicznie 2800 oceniam na kluczowy poziom, który po wybiciu raczej potwierdzi powrót byków. Tak długo jak kurs będzie znajdował się poniżej tego poziomu, tak długo raczej jesteśmy w bessie...

Na koniec off-topic:
Dzisiaj całkowita liczba odwiedzin bloga przekroczyła okrągły milion (wow!). Kiedy w 2011 roku startowałem z blogiem nie spodziewałem się tak dużego ruchu na nim - za to Wam dziękuję. Jeśli chodzi o dalsze statystyki: na Facebook'u liczba "lajków" wynosi 876, przy tym 951 subskrybuje mój blog. Blog jaki prowadzę raczej porusza temat niszowy (nie jest to blog o gotowaniu, czy podróżach) i w dodatku w ogóle nie zajmuję się jego promocją, więc również te liczby są bardzo imponujące. Dlatego jeszcze raz chciałem wszystkim podziękować, że jesteście ze mną i udzielając się w nim naprowadzacie mnie na nowe ciekawe pomysły - DZIĘKUJĘ.

piątek, 1 lutego 2019

Bycze spółki po styczniu 2019

Po ostatniej sesji minionego miesiąca czas na podsumowanie portfela "Byki". Miesiąc dla rynków był bardzo dobry, WIG zyskał 4,64%, a mój portfel 2,97% i po już 87 miesiącu publicznego prowadzenia tego portfela stoi on teraz 205,43% wyżej, gdzie benchmark (WIG) w tym samym czasie zyskał 59,55%. Pełna historia na wykresie przedstawia się następująco:


W styczniu rynek pokazał siłę więc wybrałem się na małe zakupy i tak do portfela wróciły dwie spółki: CdProjekt oraz Benefit, trzecia spółka (kupiona w listopadzie 2018) utrzymała swoją pozycję i dalej zarabia dla portfela. Szczegóły poniżej: