Translate my BLOG

sobota, 31 marca 2018

Bycze spółki po marcu 2018

Tradycyjnie po zakończeniu miesiąca aktualizacja "Portfela Byki": marzec zakończył się zarówno dla benchmarku (WIG'u) jak i portfela stratą. Strata w portfelu nie jest jednak na tyle duża, aby jakoś specjalnie wyszukiwać możliwych jego przyczyn, których trzeba "naprawiać" dostosowując strategię do nowych warunków. Po 75 miesiącu publicznego prowadzenia portfel zarobił 177,76%, a WIG 54,29%. Historia obu konkurentów od pierwszej publicznej transakcji w styczniu 2012 roku wygląda teraz następująco:


Miniony miesiąc w stosunku do poprzednich był troszkę bardziej aktywny, w marcu kupiłem i sprzedałem CCC oraz zamknąłem pozycję na akcjach Benefit:

sobota, 24 marca 2018

General Mills (GIS)

Tytuł najstabilniejszej spółki zagrożony? Jak postępować gdy jedna z inwestycji długoterminowych przez dłuższy czas notuje gorzej od rynku?
23.03.2018 - 44,21 (USD)



General Mills to jeden z dziesięciu największych producentów żywności na świecie i w swojej ponad 30 letniej historii kurs akcji nigdy nie przekroczył 36% korekty, co zarazem daje jej tytuł jednej z "Najbardziej Stabilnych Spółek Świata". Jednak w minionym tygodniu GIS przebijając cenę 45 $ za akcję ustanowił nowy największy spadek od 1984 roku - korekta (liczona od szczytu 07.2016) sięgnęła  36,2%. Nasuwa się więc pytanie czy tytuł "Najstabilniejszej Spółki Świata" został zagrożony i czy przypadkiem nie interweniować celem zmniejszenia sobie obecnej straty?

Zanim pochopnie zaczniemy podejmować jakieś decyzje należy spojrzeć na rynek neutralnym okiem: obecne otoczenie rynkowe jest napięte więc po części spadki na General Mills związane są z szerokim rynkiem. Jednak mimo tego w większym ujęciu (od 07.2016) GIS radzi sobie zdecydowanie gorzej, warto więc spojrzeć czy ta słaba kondycja dotyczy tylko spółki czy całego sektora w którym spółka działa? W takim przypadku warto więc porównać stopy zwrotu GIS do stóp zwrotu konkurentów:

1. Procter & Gamble od szczytów spadł o 18,7%
2. Nestlé od szczytów spadł o 15,12%
3. Unilever od szczytów spadł 14,91%
4. Kellogg's od szczytów spadł o 30,13%
5. Pepsico od szczytów spadł o 12,88%

Wszystkie pięć największych producentów dóbr konsumpcyjnych na świecie znajduje się w korekcie i w każdej spółce korekta ta jest większa niż z S&P500, który od szczytów spadł o 11,84%. Można więc założyć, że obecna przecena na spółkach żywnościowych związana jest z ogólną słabą kondycją tego sektora. Dla inwestora długoterminowego, który powinien inwestować antycyklicznie (gdyż wtedy ma największe okazje inwestycyjne) jest to więc okazja do zakupów. W tym miejscu podkreślę, żeby nie mylić inwestora z traderem - inwestor  kupuje na wiele lat, a trader (w zależności od strategii) na maksymalnie kilka/naście miesięcy. Dlatego też obecna sytuacja rynkowa tego sektora nie sprzyja do zawierania transakcji tradingowych, tylko długoterminowych. Fundamentalnie przecena GIS tłumaczona jest głównie spadkiem marży oraz wygórowanymi oczekiwaniami zarządu z przeszłości, które nie zostały zrealizowane.

Na koniec dodam, że gdybym nie miał małego pakietu akcji GIS już w swoim portfelu spółkę tą bym kupował, ale nie spostrzegam też tych akcji jako okazję, którą można koncentrować w swoim portfelu większym udziałem. Przy obecnej cenie GIS wypłaca 4,43% dywidendy, więc również dla inwestora dywidendowego aktualna cena może być atrakcyjna, tym bardziej że nieprzerwanie od 14 lat General Mills tą dywidendę zwiększa.


piątek, 16 marca 2018

VanEck Vectors Morningstar Wide Moat ETF (MOAT)

Spółki z "fossą ochronną" w jednym ETF'ie dla inwestycji w akcje 'ala Warren Buffett
MOAT 15.03.2018 - 43,31 (USD)

Warren Buffett stworzył termin "fosy ekonomicznej", czyli przewaga konkurencyjna firmy, która innym spółkom znacząco utrudnia zagrozić firmie. Może to być agresywna obrona lidera rynku, w którym firma dzięki swojej wielkości ma możliwość przejąć swojego potencjalnego konkurenta (przykład Facebook). Podobnie z spółkami które stanowią monopol lub duopol w swoim sektorze jak Amazon, Alibaba, Baidu, Alphabet (Google) lub też Microsoft, albo marka która wypracowała sobie "image" który daje znaczącą przewagę dzięki czemu mogą dyktować cenę nie tracąc klientów (przykład Apple albo Coca-Cola). Jeszcze innym takim przykładem może być dostarczanie oprogramowania do firm, których przejście do konkurenta ze względu na koszty wdrażania nowego systemu stają się dla klienta po prostu nieopłacalne (przykład SAP lub Salesforce) itd.

Istnieje mnóstwo takich spółek, których model biznesowy można nazwać "fosą ochronną". Spółki te charakteryzują się dużą kapitalizacją, często wypłacają stabilną dywidendę i w okresach zwolnienia lub nawet recesji gospodarczej już nieraz udowodniły, że radzą sobie lepiej od szerokiego rynku. Tego rodzaju firmy należą do ulubionej kategorii spółek w które inwestuje sam Warren Buffett.


Amerykańska firma ratingowa Morningstar stworzyła indeks w którym znajdują się tylko spółki, które posiadają (z góry określone przez firmę) kryteria spółek posiadających w swoim modelu biznesowym tzw. "fosę ochronną". Na jej podstawie firma VanEck (jeden z większych emitentów funduszy ETF w Ameryce) stworzył ETF - VanEck Vectors Morningstar Wide Moat ETF.

W jego skład wchodzi obecnie 47 amerykańskich akcji i każda z nich ma mniej-więcej ten sam udział, co znaczy, że można spodziewać się dużej korelacji z indeksem S&P500, ale w długim okresie czasowym MOAT powinien pokonać ten indeks (krótka analiza porównawcza w dalszej części artykułu). Poniżej lista 10 akcji z największym udziałem wraz z podziałem na sektory:



VanEck Vectors Morningstar Wide Most ETF w ponad 95% składa się z spółek, których kapitalizacja przekracza 5 mld. $, a średnia ważona wartość księgowa tych spółek przekracza 100 mld. $ - czyli spółki duże, bardzo duże... Raz w roku (w grudniu) MOAT wypłaca dywidendę, która wynosi obecnie lekko ponad 1%, a koszty nabycia tego ETF'u są następujące:




Jak już wyżej wspomniałem, ze względu na szerokie rozłożenie ryzyka poprzez silne zdywersyfikowanie można oczekiwać wysokiej korelacji z indeksem S&P500, w którym ale w długoterminowym okresie czasowym MOAT powinien pokonać swój benchmark:

Porównanie MOAT z SP500 z kursem odniesienia na 26.04.2012

Historia MOAT sięga 26.04.2012 (debiut) co oznacza, że porównanie do benchmarku pozostaje tylko do okresu hossy na rynkach. Korelacja do benchmarku wynosi ok 87% co potwierdza dużą zależność ETF'u od kondycji szerokiego rynku. W ostatnich blisko sześciu latach MOAT wzrósł o prawie 112% co jest lepszym wynikiem od indeksu, który w tym samym czasie wzrósł ok 96%. Ponieważ ETF ten jeszcze nie przechodził okres bessy nie możemy ocenić jak zachowa się w tym czasie (tzn. czy również pokona swój benchmark wykazując się lepszym wynikiem). 

Reasumując VanEck Vectors Morningstar Wide Moat ETF może być ciekawym instrumentem finansowym dla inwestora, który nie ma czasu lub/i wiedzy lub/i pieniędzy do tak szerokiego zdywersyfikowania portfela (w tym przypadku do 47 akcji), a który chce się zaangażować w wzrost gospodarczy USA z jednoczesną szansą na pokonanie tego rynku.

sobota, 10 marca 2018

Exponent (EXPO)

"Hidden Star"
09.03.2018 -  80,25 (USD)

Tym razem jako kolejny kandydat do "Najlepszej Akcji Świata" przedstawię spółkę, którą można zaliczyć jako spółkę dla "insider'ów", gdyż jest to firma o której mało kto słyszał - Exponent. 

Exponent jest firmą konsultingową, a jednym z powodów mniejszej popularności w stosunku do większości konkurencyjnych "Najlepszych Spółek Świata" jest stosunkowo niska wartość rynkowa firmy, która wynosi 2,03 mld. $ (przy polskich warunkach firma ta i tak byłaby w pierwszej 20 największych spółek GPW). EXPO wchodzi w skład indeksu Russel2000 (amerykański odpowiednik do polskiego indeksu sWIG80). 

Data założenia sięga 1967 roku, na giełdzie notowana jest od 1990 roku. W pierwszej dekadzie spółka na giełdzie bardzo słabo sobie radziła tracąc na wycenie nawet 80%, jednak wraz z końcem "bańki internetowej" Exponent złapał wiatr w żagle wchodząc w trwającą do dzisiaj bardzo silny i stabilny trend wzrostowy. Kolejny kryzys (kryzys finansowy 2007-2009) na wykresie jest praktycznie niezauważalny (moment jego wystąpienia zaznaczyłem) - w tamtym czasie firma na wartości straciła dokładnie 50% (zarazem największa korekta w ostatnich 18 latach), jednak dzięki blisko 20% średniorocznej stopie zwrotu przecena ta została szybko odrobiona. 

Jeśli chodzi o historię dywidendową spółki: od 2014 roku co kwartał wypłaca coraz to wyższą sumę, stopa dywidendy wynosi obecnie 1,17%, payot ratio 68,4%.

Fundamentalnie spółka również dobrze stoi, poniżej kilka danych:

niedziela, 4 marca 2018

General Electric (GE)

"Jakie znaczenie dla inwestycji długoterminowej w spółki dywidendowe ma kurs akcji?"
02.03.2018 - 14,12 (USD)

Radek, autor bloga "Humanista na giełdzie" opublikował wpis w którym zapytał inwestorów: "co robią gdy ich spółki dywidendowe spadają ponad 50%". Uważam, że temat warto rozszerzyć do konkretnego przykładu, w którym zadam również pytanie ile spółek w portfelu może w ogóle zbankrutować, aby przy inwestycji długoterminowej i tak wyjść na plusie?

Zacznę od konkretnego przykładu, w którym historia danej spółki do 2000 roku spełniała kryteria na przyłączenie do "Najlepszych Spółek Świata" po czym w kolejnych latach okazała się wielką klapą, tracąc do dołka ponad 90%. Dodatkowo dla zwiększenia dramaturgii, zakup tej spółki zasymuluję na historycznym szczycie, którego spółka do dzisiaj nie pokryła:

Wycena spółki GE w latach 1971-2000

Spółka General Electric założona została w 1892 roku i jednym z założycieli był Thomas A. Edison. Firma ta do dzisiaj jest najstarszym nieprzerwanym bywalcem w indeksie Dow Jones Industrial Average. Obecna kapitalizacja przekracza 122 mld. $. W latach 1975-2000 firma ta znajdowała się w bardzo stabilnym trendzie wzrostowym osiągając średnioroczne stopy zwrotu przekraczające 20%! Dodatkowo spółka co rok wypłacała coraz to wyższą dywidendę kwalifikując się tym samym do kandydatów na przyłączenie do "Najlepszej Spółki Świata":


Powyższe wykresy to historia dywidendowa spółki. Także podstawowe kryteria (długoterminowy trend wzrostowy oraz wypłata coraz to wyższej dywidendy co rok) zostały spełnione, tak więc hipotetycznie angażuję się w spółkę po cenie 53,54 $ (jak się później okazuje absolutny szczyt szczytów) na okres długoterminowy, w którym kurs w kolejnych latach w ogóle mnie nie będzie interesował i sam zysk z inwestycji będę czerpał tylko z dywidendy....

... od zakupu spółki w 2000 roku minęło do dzisiaj 18 lat. Spółka nadal wypłaca co kwartał dywidendę, jednak jej nieprzerwana wzrostowa historia została w 2009 roku zakończona. Oznacza to, że po mojej inwestycji firma przez kolejne 9 lat podnosiła dywidendę i w tym czasie wypłaciła w sumie 20,63 $, czyli 38,5% całej inwestycji zostało już zwrócone. W 2009 roku firma po raz pierwszy postanowiła zmniejszyć dywidendę tym samym dla inwestora dywidendowego był to pierwszy ważny sygnał ostrzegawczy, poniżej historia dywidendowa od chwili zakupu akcji do dnia dzisiejszego:


W kolejnych latach (po 2009 roku) General Electric ponownie wrócił do swojej polityki dywidendowej sprzed kryzysu finansowego zwiększając jej wypłatę z roku na rok, jednak w grudniu 2017 roku ponownie doszło do jej zmniejszenia. W sumie w okresie 2009-2018 GE wypłacił 23,92 $ w formie dywidendy. Oznacza to, że od chwili zakupu w 2000 roku spółka wypłaciła inwestorowi 44,55 $, a to stanowi 83,2% zainwestowanego niecałe dwie dekady temu kapitału. Dzisiaj kurs GE stoi na poziomie 14,12 $ (czyli 74% niżej niż w dniu zakupu):

GE w okresie 1971 - dzisiaj: 14,12 (USD)

Jeśli więc inwestor zdecyduje się dzisiaj sprzedać spółkę po aktualnym kursie, tj. 14,12 $ (czyli ze stratą kursową bliską 74%) to mimo tego, dzięki dywidendzie odzyska cały swój zainwestowany kapitał plus 5,13 $ na jednej akcji, a to stanowi całkowity zysk wynoszący 9,5%! Trzeba jednak uczciwie przyznać, że jest to wynik brutto - dywidenda też jest opodatkowana i przyjmując, że 30% zysków należy oddać  "fiskusowi" nasz wynik wyniesie -15,4% (ale to i tak jest nieporównywalnie lepszy wynik od straty przekraczającej 70%).

Przypomnę, że przykładowa długoterminowa inwestycja w GE nastąpiła na idealnym szczycie. Szansa na trafienie tego najwyższego poziomu jest mała - trend wzrostowy trwał blisko dwie dekady i prawdopodobieństwo przyłączenia gdzieś w trakcie jego trwania jest dużo większe niż trafienie tego jednego szczytu. Można więc powiedzieć, że nawet GE mimo fatalnej historii po 2000 roku, dała okazję zarobku w długim terminie (a przynajmniej zwrócenie +/- całego zainwestowanego kapitału).

Przykład General Electric jest trochę wyjątkowy - pokazuje, że nawet długoterminowe wzrosty mogą przejść w trwającą blisko dwie dekady spadki. Dlatego też portfel należy dywersyfikować do wielu spółek. Tak jak pojedyncza transakcja ma charakter losowy (z ujęcia ogólnego szansa na spadek/wzrost wynosi 50%), tak zdywersyfikowany portfel do wielu akcji zwiększa prawdopodobieństwo sukcesu wielokrotnie (mnz. ze względu na długoterminowy wzrost gospodarczy w którym spółki uczestniczą - im więcej akcji w portfelu tym większa korelacja z rynkiem).

Na koniec pytanie konkursowe: ile spółek może zbankrutować, aby portfel zdywersyfikowany do 10 akcji po dwudziestu latach był na zero (przy założeniu, że średnioroczna stopa zwrotu spółek wynosi 8%)?