Translate my BLOG

niedziela, 14 października 2018

Constellation Brands (STZ)

Alkohol - opijają dobre czasy i piją bo są złe czasy, czyli inwestycja na każdy cykl koniunkturalny?
12.10.2018 - 225,69 (USD)

Rynki włączyły bieg wsteczny, a to jest okazja na wyszukanie sobie spółek, które w słabym otoczeniu radzą sobie lepiej od pozostałych akcji. Dzisiaj krótko przedstawię taką spółkę, która jest zarazem potencjalnym kandydatem na listę (jeszcze się na nie znajduje) do obserwowanych spółek spełniających kryteria przyłączenia do "Najlepszych Akcji Świata" - Constellation Brands. Firma jest największym producentem wina na świecie i największym dostawcą napojów alkoholowych w Stanach Zjednoczonych. Historia powstania sięga koniec drugiej wojny światowej: 1945 rok, a obecna kapitalizacja rynkowa przekracza 43 mld. $. Spółka w ostatnich 20 latach wzrosła średnio o 20,7% i obecnie wypłaca 1,31% dywidendy na którą przeznacza 14,6% swoich zysków. 

Jak już wyżej wspomniałem - spółka nie znajduje się jeszcze na mojej liście do "Najlepszych Spółek Świata" gdyż w historii nie wykazała się taką stabilnością finansową jak spółki konkurencyjne na tej liście, ale jest na dobrej drodze aby do niej dołączyć... Na koniec tradycyjnie zestawienie wyników z ostatnich 10 lat:

piątek, 12 października 2018

CAC40

Skomplikowany (do trend tradingu) francuski rynek
11.10.2018 - 5106

Następny indeks do krótkiej serii analizy rynków: francuski CAC40. Indeks z ujęcia tradingowego wcale nie należy do łatwych - dynamiczne ruchy jednokierunkowe i słabe reakcje na wsparcia i opory. CAC40 od połowy 2017 roku "chodzi bokiem" i tu kurs w przeszłości reagował jedynie na psychologicznie ważny poziom: 5000 punktów - wsparcie to potwierdzone było kilkukrotną reakcją zwrotną (po dotarciu do niego). Na chwilę obecną najprostsza strategia transakcji może opierać się w oparciu właśnie o ten poziom - kupno w okolicach 5000 z zleceniem obronnym przy 4900 i zamknięciu powyżej 5500 punktów. Jeśli poziom 5000 "pęknie" odwrócić pozycję i stopować ok 5100 z zasięgiem na 4600 punktów.

Jeśli chodzi o zaangażowanie się w ten rynek na okres długoterminowy (ostatnie 20 lat): indeks notuje w trendzie bocznym. Szczyt z 2000 roku do dzisiaj nie został osiągnięty, dlatego też ewentualne inwestycje "na kup i trzymaj" byłyby (z mojego punktu widzenia) interesujące w okresach słabości kiedy indeks zbliża się do 4000, następnie 3500 i 3000 punktów z podobną strategią zamknięcia tych pozycji w okolicach 5000, 5500 oraz 6000 punktów.

czwartek, 11 października 2018

NASDAQ Composite

Indeks spółek technologicznych słabnie, na co zwracać uwagę?
10.10.2018 - 7044

Kontynuując krótką serię trwającej sytuacji na rynkach dzisiaj omówię indeks spółek technologicznych - NASDAQ. Ponieważ wczorajsza sesja odbyła się pod wyraźne dyktando niedźwiedzi, gdzie rynek ten spadł o ponad 4%, zainteresowanie nim pewnie będzie większe, dlatego szybko przed rozpoczęciem sesji "rzucę okiem" i zobaczę co się tu dzieje. 

Kurs zatrzymał się na pierwszym wsparciu, na który indeks już wcześniej kilkakrotnie reagował - poziom 7000 punktów. Technicznie jest to klasyczny powrót do tzw. zmiany biegunów. Jednak po wczorajszej dynamice tego zejścia nie handluje takie wsparcia - za duża zmienność. Osobiście wolę rynki spokojne, gdyż są bardziej przewidywalne - stabilny powolny trend łatwiej "stopować". 

Odpowiadając na tytuł posta (na co zwracać uwagę) - tradingowo już powiedziałem jesteśmy na wsparciu ale ja je nie handluje. W dalszym ujęciu czasowym przypomnę wykres DJIA (link), który również tutaj po reakcji zwrotnej i przebiciu dołka z "pierwszej fali" może dać sygnał do jeszcze większego ruchu. Ponieważ ale jesteśmy stosunkowo blisko poziomów z dołka korekty w pierwszym kwartale tego roku, większą wagę dla sygnału utrzymującą hossę dałbym właśnie tym poziomom (min. mieliśmy w okolicach 6200 punktów). Jeśli zejdziemy poniżej ryzyko do większych i dłużej trwających spadków (zarazem okresowej bessy) będzie bardzo duże. 

Dodatkowo należy zwrócić uwagę na konstrukcję indeksu: NASDAQ składa się z 100 akcji, jednak blisko 50% jego wartości stanowi zaledwie 5 spółek i ich wysoka waga znacząco wpływa na wycenę indeksu. Dlatego warto obserwować tylko te akcje, gdyż większa korekta na nich najwięcej przyczyni się do spadków tego rynku. Spółki o których mowa to:

1. Apple (udział w indeksie12,7%)
2. Amazon (udział w indeksie 10,8%)
3. Microsoft (udział w indeksie 10,1%)
4. Alphabet (akcje A i C, razem udział w indeksie 8,8%)
5. Facebook (udział w indeksie 4,5%)

Na sam koniec, bo tak dobrze pasuje: indeks odgrywa dokładnie mój scenariusz opisywany w rocznym podsumowaniu portfela "Najlepszych Spółek Świata" tj. silny spadek (w pierwszym kwartale tego roku), który interpretowany był jako przejście do rynku niedźwiedzia. Po tym szybka reakcja zwrotna i wybicie nowych historycznych szczytów i obecnie silne zejście, które możliwe widziane jest tylko jako powtórka ostatniego scenariuszu, a będzie początkiem przejścia w dłuższą fazę spadkową (bessę). Scenariusz ten (gdyby się dalej sprawdził) przyszedłby szybciej niż tego oczekiwałem, ale przyznam też że jest to zwykłe zgadywanie zachowań rynku. Na razie największym (technicznym) potwierdzeniem tego, że notujemy w okolicach szczytów przed przejściem w bessę jest duża zmienność rynku, która to właśnie zawsze pojawia się w okolicach szczytów hossy. Jednak dodatkowo warto zwrócić uwagę na to, że obecna wycena rynku jest wysoka ale i tak niższa niż np. w 2015 roku - spowodowane jest to tym, że zyski spółek w ostatnich trzech latach wzrosły więcej niż ich wycena rynkowa. 

Czy ostatecznie faktycznie notujemy na szczytach hossy tego oczywiście nikt nie wie. Granie pod taki scenariusz może wiele kosztować - lepiej płynąć z prądem i wraz z ewentualnym dalszym obsunięciem się kursu, przyłączyć do trwającego trendu.


środa, 10 października 2018

mWIG40

Korekta czy bessa?
09.10.2018 - 4025,2 

Dzisiaj wykresem indeksu mWIG40 zacznę krótką serię aktualnego stanu rynków. Indeks średnich spółek mimo trwającej od początku tego roku ruchu spadkowego w dłuższym ujęciu czasowym nadal znajduje się w trendzie wzrostowym i dlatego też dla inwestycji pod ten horyzont czasowy trwająca przecena jest okazją do zakupów.  

Przechodząc do krótszego ujęcia rynku - jest to korekta trendu wyższego rzędu, ale nie widzę jakichkolwiek sygnałów aby miała ona się wkrótce zakończyć. Dynamika spadkowa jest z ujęcia historycznego dosyć duża i dalszy spadek wyceny indeksu może sięgnąć nawet poziomów z dołka 2014-2016 roku (ok 3200 pkt.). Jednak zanim do tego dojdzie po drodze mamy jeszcze poprzedni dołek trwającej przeceny, który z technicznego ujęcia odgrywa ważną rolę, gdyż pokrywa się z szczytem z 2015 rok (tzw. zmiana biegunów), jest to poziom ok 3900 punktów. Dotychczas indeks pozytywnie reagował na wsparcia/opory wyznaczane po wierzchołkach trendu - dlatego też mamy tu dobrą okazję do wykorzystania tej zależności pod transakcje z wysokim stosunkiem ryzyka do potencjalnego zysku. Pierwsze sygnały możliwego zakończenia obecnego kierunku ruchu widziałbym po powrocie kupujących, którzy kurs indeksu "pociągną" ponad 4200 i 4400 punktów, wtedy już kolejny opór stanowi poziom 4700 i szczyt z stycznia trwającego roku (ok 5100 punktów).

piątek, 5 października 2018

Nemetschek (NEM)

Perełka tradingowa: +12 400% w 9 lat
05.10.2018 - 125,1 (EUR) 

Jako, że ostatnio jestem aktywny na zagranicznych spółkach dzisiaj krótko przedstawię akcję, która w niecałą dekadę zyskała 12 400%! Jest to firma którą nie kwalifikuję do potencjalnych kandydatów na przyłączenie do inwestycyjnego portfela "Najlepszych Spółek Świata", gdyż do tej pory nie wykazała się stabilnością finansową również w okresie słabej koniunktury, ale mimo tego może być ciekawą pozycją na trend trading. Spółka pochodzi z Niemiec, jest dostawcą oprogramowania dla architektów, inżynierów i branży budowlanej. Spółka rośnie jak na drożdżach i oczywiście silnej dynamice wzrostowej towarzyszy duża zmienność, przy której korekty przekraczające 30% nie są tu rzadkością. Obecna kapitalizacja rynkowa wynosi niecałe 5 mld. €. Oznacza to, że najważniejsze kryteria tradingowe spółka spełnia, tj. wysoka płynność, silny i stabilny trend wzrostowy (z adekwatnymi do wzrostów korektami) oraz jako mały bonus dla osób, które chcą dłużej uczestniczyć w trendzie spółki coroczna wypłata dywidendy (która od czterech lat sukcesywnie jest powiększana). Jeszcze raz podkreślę - jest to spółka spekulacyjna i ryzyko większych zejść kursu oceniam tu na wyższe, ale dla osób które potrafią to wykorzystać z pewnością ciekawy tytuł.

sobota, 29 września 2018

Bycze spółki po wrześniu 2018

Miesiąc się zakończył, czyli czas podsumować minione cztery tygodnie. Już na samym początku muszę się przyznać, że polskim rynkiem ostatnio coraz mniej się zajmuję. Główną przyczyną mojej słabej aktywności na naszym rynku jest ten, że przeniosłem się na rynek zagraniczny w którym przy niższych wahaniach portfela udaje mi się osiągać lepsze wyniki niż na GPW -  łatwiej odnajduję spółki spełniające moje najważniejsze kryteria (stabilny trend). Ale nie oznacza to, że zamierzam całkowicie przenieść się na zagraniczne rynki - obecna faza rynkowa po prostu lepiej sprzyja rynkom poza naszymi granicami, a sytuacja ta może się w każdej chwili odwrócić... Przechodząc do spółek z portfela: w minionym miesiącu mało się działo - sprzedałem na zleceniu obronnym Amrest i w okresach siły kupiłem Mabion (i jak na tą chwilę trafiłem szczyt "je" - czyli jest strata...), ale więcej o spółkach za chwilę, najpierw podsumowanie historii wartości portfela na tle benchmarku (WIG'u):

niedziela, 16 września 2018

Byki vs. Niedźwiedzie, a Ty po której stronie stoisz?

Odwieczna walka pesymistów z optymistami giełdowymi, w którym obydwie strony za wszelką cenę chcą przekonać do swojej racji. Chodzi dokładnie o sygnały, które zapowiadają zakończenie bądź kontynuację trwającego cyklu gospodarczego, czyli walka pomiędzy hossą a bessą... 

Bardzo rzadko przeglądam różnego rodzaju fora lub grupy dyskusyjne związane z rynkami finansowymi - związane jest to z bardzo dużą ilością szumu informacyjnego, które często zniekształcają rzeczywistą sytuację giełdową. Jednak w ramach tego wpisu wybrałem się na "ekspedycję po internecie" w którym wyszukałem najczęściej pojawiające się argumenty obydwóch stron - uważam, że dla pełnego obrazu zawsze warto poznać zdanie przeciwne do własnego i w dzisiejszym wpisie zamieszczę "wiecznie trwającą walkę" pomiędzy Bykami a Niedźwiedziami:


sobota, 15 września 2018

Sherwin-Williams Company (SHW)

Następny kandydat na przyłączenie do portfela "Najlepszych Spółek Świata"
14.09.2018 - 467,90 (USD) 

Właśnie wróciłem z urlopu i po wypoczynku czas na pracę - dzisiaj krótko przedstawię następnego kandydata do zakupu do portfela "Najlepszych Spółek Świata" - Sherwin-Williams. Firma powstała w 1866 roku, zajmuje się produkcją oraz sprzedażą (głównie w własnych sklepach) farb, lakierów oraz materiałów budowlanych. Obecna kapitalizacja rynkowa spółki przekracza 43 mld. $ (można więc uznać, że należy do wagi ciężkiej). Nieprzerwanie od 39 lat wypłaca co rok coraz to wyższą dywidendę, której payout ratio wynosi skromne 17%, tym samym stopa dywidendy jest odpowiednio niska: wynosi ona 0,74% i z ujęcia historycznego jest najniższa od ponad 30 lat. Oznacza to, że pod tym względem kurs akcji wyceniany jest dzisiaj na dosyć wysokim poziomie i tym samym ewentualna korekta szerokiego rynku może doprowadzić do większej korekty na tej spółce. Z ujęcia historycznego największe obsunięcia spółka doświadczała w okresach bessy rynkowej w 1987 roku (-47%), w okolicach 2000 roku (-54%) oraz 2008 roku (-43%). Mimo tego długookresowe wyniki finansowe spółka była w stanie co roku poprawiać (bądź utrzymać na bardzo wysokim poziomie).

Spółka w Europie może nie być tak znana, gdyż działa głównie na rynku amerykańskim. Tym samym inwestycja w SHW ogranicza się do działalności firmy na jednym kontynencie - ryzyko geograficzne (duże uzależnienie tylko od jednego rynku). Jednak dzięki ponad 150 letniemu doświadczeniu Sherwin-Williams może pochwalić się doświadczeniem w niemalże każdej fazie rynkowej (przetrwała dwie wojny światowe, wielką depresję lat 30 XX wieku, zimną wojnę itd.). W ostatnich 30 latach odnotowała średnio 16,7% wzrostu w ciągu roku! Dla osób którzy wizualnie lubią analizować wyniki spółki poniżej dane przychodów z lat 2006-2018 oraz tabela z wynikami z ostatnich 10 lat plus krótka obecna sytuacja techniczna spółki:


sobota, 1 września 2018

Bycze spółki po lipcu oraz sierpniu 2018

Miesiąc dobiegł końca, a ostatnia aktualizacja portfela była w czerwcu więc czas na podsumowanie lipca oraz sierpnia. Minione dwa miesiące przyniosły portfelowi w stosunku do ostatniej aktualizacji zysk, ale zarazem wyczyściło portfel z trzech spółek (Kruk, CdRed oraz Dinopol) i w portfelu gości teraz tylko Amrest. Oznacza to, że należy się znowu zabrać do roboty i wyszukać kolejnych kandydatów do inwestycji tradingowej na kolejne kilka miesięcy, ale o tym w dalszej części podsumowania, najpierw tradycyjnie aktualizacja wyników na wykresie w stosunku do benchmarku (WIG'u):

czwartek, 30 sierpnia 2018

Wirecard (WDI)

Fatalny (rynkowy) timing i mimo tego największy zysk w portfelu "Najlepszych Spółek Świata"
29.08.2018 -  191,4 (EUR)

Kilka razy po informacji o zakupie nowej spółki do mojego długoterminowego portfela "Najlepszych Spółek Świata" przyszły wiadomości z zapytaniem:

Dlaczego akurat teraz kupuję, czy rynek nie jest okresowo za wysoko i czy wkrótce nie przyjdzie jakaś większa korekta w której będę mógł nabyć akcje po lepszej cenie?

Oczywiście, że szczególnie dla inwestycji długoterminowych kupowanie w fazach rynkowej korekty daje w dalszym terminie lepsze wyniki, problem polega na tym, że nie wiemy kiedy ta korekta przyjdzie. Dodatkowo kupując poszczególne akcje handluje tylko te akcje, a nie cały rynek, więc rynkowa korekta (nie bessa) jest drugorzędna.

Przykładem w którym konkretna spółka mimo słabego otoczenia wybiła się z tłumu jest tu zakup akcji Wirecard pod sam koniec stycznia, czyli w dniu kiedy to rynki znajdowały się na swoim historycznym szczycie po czym kolejnego dnia zanotowały największą od 3 lat przecenę! Patrząc więc pod sam timing rynkowy, zakup dokonałem w najgorszym możliwym czasie...

Mimo tego akcje Wirecard notują dzisiaj dokładnie 100% powyżej mojej ceny zakupu i to jest obecnie najwyższa jednostkowa stopa zwrotu w moim portfelu, przy tym szeroki rynek właśnie dopiero co odrobił (po 7 miesiącach) swoją korektę. 

Wysoki zysk jaki osiągnąłem tymi akcjami nie zawdzięczam swoim umiejętnościom analitycznym - jest to czysty przypadek, tak samo jak zakup w dniu historycznych szczytów na szerokim rynku (dodam, że Wirecard nie jest notowany w indeksie SP500 - ponieważ składa on się z 500 największych firm w USA (zarazem niemalże największych na świecie) jest on w tym przykładzie reprezentantem całego rynku). 

Idąc dalej - scenariusz pierwszy: załóżmy, że czekam na rynkową przecenę do zakupu długoterminowego, wypatrzyłem sobie Wirecard i teraz rynek spada te 10%, myślę sobie: "ale świetnie, że czekałem mogę taniej kupić akcje", otwieram rachunek wpisuję "Wirecard" i widzę, że spółka mimo korekty rynku stoi dzisiaj kilka procent wyżej niż w dniu kiedy to rynek zawrócił na swoim historycznym szczycie (tak było)...

Scenariusz  drugi: wiem, że długoterminowo najbardziej opłacalne jest kupowanie w korektach więc czekam, aż akcje spółki odnotują spadek po czym zakupię je do swojego portfela. Rynek rośnie, akcje spadają, pytanie: dlaczego mimo silnego otoczenia Wirecard spada? Co jeśli jutro rynek też spadnie? Czy WDI jeszcze powiększy swoją przecenę? Jeśli dobrze odrobiłem swoje lekcje powinienem być przygotowany na takie zdarzenie. Wiem też, że skoro wcześniej akcje przez taki długi okres rosły to korekta jest tylko zdrowym elementem tego trendu i jeśli więc wcześniej pokonywała rynek, szanse na lepsze wyniki spółki w okresie słabości rynkowej z czysto statystycznego ujęcia powinny być też lepsze (dokładnie ten scenariusz się odegrał, akcje już kilka tygodni później stały wyżej niż w momencie kiedy rynek zawracał na swoim historycznym szczycie).

Scenariusz trzeci: rynek rośnie, Wirecard rośnie, czekam na korektę. Po 12 miesiącach rynek jest 28% wyżej (wzrost amerykańskiego rynku w 2017 roku), Wirecard 139% wyżej (wzrost akcji w 2017 roku). Luty 2018, rynek nareszcie spada i na dołku stoi 15% wyżej niż rok temu, z kolei Wirecard 122% wyżej... Pytanie: kiedy było lepiej kupować, rok temu, czy czekając i w korekcie dopiero po roku czasu (załóżmy nawet że trafimy ten dołek)...

Scenariusz czwarty: rynek rośnie, Wirecard spada. Kupuję. Akcje spadają dalej. Trzymam. Przychodzi bessa, Wirecard dalej spada stoi już ponad 50% poniżej mojej ceny zakupu. Bessa się kończy, Wirecard ale dalej spada... mija kilka lat i spółka ogłasza bankructwo. Sprzedaję akcje, tracę 90% zainwestowanego kapitału (w te akcje). Mimo tego nie rusza mnie to - odrobiłem lekcje i zdywersyfikowałem portfel. W Wirecard zainwestowałem ok 5% wartości swojego portfela, więc bankructwo 2-3 spółek z portfela nie powinno być dla mnie odczuwalne tym bardziej, że w długim okresie pozostałe spółki w portfelu tą stratę powinny bez problemu pokryć. Powiedzmy też, że w tym czasie (jakimś cudem) nie zaglądałem do raportów i nie sprawdzałem przyczynę tego dlaczego spada, wykonywując następnie odpowiednie działania dotyczące pozycji...

Powyższymi scenariuszami chciałem pokazać, że niezależnie od zdarzenia jeśli dobrze odrobiliśmy swoje lekcje, okresowe otoczenie rynkowe jest drugorzędne i ważniejsze przy decyzji o zakupie odgrywa sama spółka. Często kondycja danej akcji (w szczególności przy dłuższych terminach) z ogólną okresową słabą sytuacją rynku nie musi mieć wiele wspólnego. Przy tym przy słabym otoczeniu mamy dodatkowe informacje dzięki którym możemy wychwycić spółki, które nawet w takim okresie lepiej sobie radzą. Dla "superczarnego" scenariuszu w którym nasz cały portfel bankrutuje - no cóż jeśli takie zdarzenie nastąpi to nasz problem związany z stratą na rachunku maklerskim byłby najmniejszym problemem, wtedy cała gospodarka pogrąża się w chaosie...

Na koniec aktualna sytuacja akcji Wirecard: spółka prawdopodobnie we wrześniu dołączy do indeksu DAX, czyli 30 największych niemieckich spółek. Informacja ta szczególnie przez niemieckie media kreowana jest jako bardzo pozytywna, gdyż powinno to dodatkowo uskrzydlić kurs, argumentując tym, że fundusze odzwierciedlające największy niemiecki indeks będą musiały dostosować swoje portfele sprzedając spółkę, która opuszcza indeks i kupując tą która wchodzi. Może jest to jakiś argument na wzrosty, tym bardziej że w grę wejdzie tutaj większy kapitał. Jednak osobiście jestem do tego nastawiony sceptycznie - z statystycznego ujęcia zdecydowana większość akcji, która weszła do tego indeksu po 12 miesiącach notowała niżej niż w dniu wejścia do DAX. Akcje Wirecard oceniam w portfelu na najbardziej podatne na wahania i przy zakupie od początku mówiłem, że będzie to pozycja tradingowa (do poczytania po rozwinięciu posta), dlatego zastanawiam się czy nie zaksięgować 50% zysków zapewniając sobie w ten sposób zwrot z całego zainwestowanego kapitału (po tym nawet jak akcje spadną do 0 będę miał już zarobek na tych akcjach)... Decyzja jeszcze otwarta, jeśli ale faktycznie tak zrobię, to oczywiście o tym poinformuję na fanpageu bloga na fb.


środa, 22 sierpnia 2018

BTC/USD

Czy "hype" na bitcoinie się skończył, odwrócenie trendu?
 21.08.2018 - 6491,1

Cena bitcoina (do dolara) spadła w tym roku o ponad 50%, licząc od szczytów w grudniu ubiegłego roku nawet o 75%! Po takich głębokich obsunięciach przy "normalnych" rynkach mamy ewidentnie do czynienia z bessą. Jednak w przypadku bitcoina wygląda to troszeczkę inaczej... W 2017 roku kurs kryptowaluty wzrósł o ponad 2000%, więc po takich wysokich "lotach" korekty przekraczające 75% nie powinny tutaj dziwić... 

Kiedy po raz pierwszy pisałem o bitcoinie (w grudniu 2017 - do poczytania po rozwinięciu posta) "hype" na kryptowaluty zbliżał się do zenitu (czysty przypadek, że moja analiza pojawiła się niedaleko dotychczasowych szczytów). Reklamy, oferty i wiadomości na jej temat pojawiały się na każdym kroku, a dzisiaj już nic nie widać. No w końcu spadek o 75% nie jest dobrą reklamą dla kryptowaluty, czyli "hype" się skończył... ale czy wróci?

Technicznie BTCUSD chodzi bardzo "czysto" - dobrze reaguje na wcześniejsze wsparcia/opory, wyraźnie kształtuje trendy (nowe niższe szczyty w trendzie spadkowym (niższego rzędu tj. 12.2017-08.2018) oraz (wcześniej) wyższe dołki w trendzie wzrostowym. Obecna korekta (i tak, na razie jest to tylko korekta głównego trendu wzrostowego), powoli traci na dynamice spadkowej wyznaczając sobie wyraźne wsparcie w okolicach 6000 USD za BTC.  Jeśli kurs spadnie poniżej tego poziomu, oczekiwałbym silnej reakcji w wzroście dynamiki spadkowej i obsunięcia do nawet 3000 USD za BTC. Długoterminowo nawet dotarcie do tego poziomu nie przerywa główny trend wzrostowy. Moim zdaniem zakończenie trendu wzrostowego otrzymamy (dopiero) po tym jak kurs zejdzie poniżej 1000 USD za BTC. Licząc od szczytu (grudzień 2017 - 19 870 USD za BTC) byłby to spadek o ok 95% i przy "normalnych" rynkach (np. akcjach) takie obsunięcia oznaczają zwykle bliskie bankructwo spółki, jednak przy naszej kryptowalucie należy pamiętać o wcześniejszych astronomicznych wzrostach - zależność wzrostów do spadków odgrywa tu dużą rolę. Licząc od 2015 roku kurs BTCUSD wzrósł o 12 500% i spadek o 95% dalej nie "pacyfikuje" minioną hossę, jednak po takim spadku "odbudowanie" ostatnich trzech lat wzrostów może już nie przyjść tak łatwo jak dotychczas... 

Reasumując: najwyraźniej ostatni "hype" na kryptowaluty minął, ale może on jeszcze wrócić - jeśli kurs ponownie "zapuka" do 20 000 USD za BTC z pewnością media ponownie będą głośne. Technicznie poziom 6000 daje bardzo ciekawą okazję do tradu z ciasnym zleceniem obronnym (pamiętając o stosunku potencjalnego zysku do możliwej straty). Jeśli kurs wyraźnie zejdzie poniżej 6000 (np. zamknięcie świecy poniżej 5500) trade na short z zleceniem kroczącym do 3000 USD za BTC może dać możliwość do szybkiego zarobku (z szybkim zabezpieczeniem tego tradu, gdyż mimo tego główny trend nadal jest wzrostowy). 

Pod koniec chciałem jeszcze zaapelować o rozsądne zarządzanie ryzykiem - rynek, który w bardzo krótkim czasie potrafi się podwoić przy grze na spadek kursu niesie ze sobą zawsze podwyższone ryzyko (można stracić więcej niż się włożyło (jeśli wzrośnie o ponad 100%)). Przy tym grając na wzrost kursu nasza maksymalna strata nigdy nie przekroczy zainwestowanego kapitału (maksymalny możliwy spadek nigdy nie przekroczy 100% - spadek do 0) - na myśli mam tu zwykłe transakcje nielewarowane. Dlatego też dla wszystkich osób, które aktywnie uczestniczą na tym rynku rekomenduję aby na handel nie przeznaczać tu więcej niż 2% wartości portfela.

poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Apple (AAPL)

1 bilion kapitalizacji rynkowej osiągnięty, co dalej? 2 bln. 4 bln. czy powrót do X00 mld.?
10.08.2018 - 207,53 (USD)

Apple wygrał wyścig o kapitalizację rynkową, której wartość przekroczyła 1 bilion $. Jest to tak wysoka wartość, którą trudno sobie nawet wyobrazić, ale spróbuję tą liczbę przedstawić w inny sposób, który może chociaż troszkę przybliży jej rzeczywiste rozmiary: 1 bilion to liczba z 12 zerami (1 000 000 000 000), czyli jeśli zarabiasz w ciągu roku 100 mln. $ to, żeby dotrzeć do tej sumy musisz przepracować jeszcze 10 000 lat! Jeśli jesteś miliarderem i zarabiasz 1 mld. rocznie potrzebujesz już "tylko" 1 000 lat itd., czyli mówiąc inaczej przy stałych zarobkach wynik absolutnie nie do osiągnięcia. Trzeba więc móc skalować zarobki - w przypadku Apple wystarczyło średniorocznie 18,64% wzrostu z ostatnich 30 lat.

No dobrze, już wiemy że 1 bln. to ogromna wartość, ale co to oznacza dla spółki? Czy kolejnym przystankiem jest 2 bln., następnie 4 itd. czy "sufit" już został przekroczony i spółka z powrotem wróci do X00 mld. $ (co oczywiście również jest ogromną wartością)? Przecież nic nie może rosnąć wiecznie... Obecnie Apple jest największą publiczną spółką (z największą kapitalizacją rynkową na świecie), jednak wśród firm niepublicznych istnieją większe "kolosy" - chociażby Saudi Aramco, której dzisiejsza szacowana wartość wynosi ok 2 bln. $. W historii takiej kapitalizacji do tej pory żadna firma nie osiągnęła, chociaż chwilka, czy na pewno...?

Należy pamiętać, że wartość pieniądza w czasie się zmienia i tak po uwzględnieniu inflacji istnieje kilka firm, których kapitalizacja w przeliczeniu na dzisiejszą wartość grubo przekroczyła 1 bilion $, oto lista ośmiu największych spółek w historii naszej ziemi:

sobota, 28 lipca 2018

Mastercard Incorporated (MA)

Technologie przyszłości - płatność elektroniczna
27.07.2018 - 202,94 (USD)

Budując długoterminowy portfel inwestycyjny "Najlepszych Spółek Świata", należy szukać akcje, które możliwie w przyszłości znacząco wpłyną na całokształt gospodarczy - dużym tematem są tu technologie przyszłości. Dlatego dużą część portfela zamierzam koncentrować w sektor technologiczny i tak jednym z znaczących gałęzi mojego portfela będą stanowiły spółki, które działają (inwestują) w autonomiczne środki transportu, sztuczną inteligencję, technologię blockchain, internet rzeczy, digitalizacja (cyfryzacja) itd. oraz oczywiście w płatność elektroniczną. Nie sądzę, że pieniądz fizyczny w najbliższych kilkudziesięciu latach całkowicie zniknie z obrotu, ale z pewnością będzie stanowiła coraz mniejszą część w płatnościach. 

Obecnie w moim portfelu długoterminowym posiadam dwie spółki, które pod klasycznym względem można zaliczać do spółek inwestujących w przyszłe technologie (jest to Wirecard oraz Tencent) i wraz z spółką którą w dzisiejszym poście tu przedstawiam (Mastercard) w sektorze płatności elektronicznych uważam, że będę już ustawiony w miarę dobrze. Oczywiście w dalszej przyszłość zamierzam nabyć jeszcze kolejne akcje, które mi lepiej zdywersyfikują tą gałąź, one również dużą część swoich inwestycji koncentrują w ten sektor (jak np. Apple, Amazon oraz Alphabet (Google)), ale nie wszystko na raz...

Przechodząc do dzisiejszej spółki tego postu, czyli Mastercard: czym spółka się zajmuje chyba niemal każdy wie i nie muszę dokładniej opisywać jej działalność. Spółka powstała przy współpracy kilku banków, które w walce z konkurencją chciały stawić czoła organizacjom Visa oraz American Express. Najbliższy konkurent Visa, która pod względem kapitalizacji rynkowej stanowi największą tego rodzaju spółką, ma bardzo podobny model biznesowy, co można dobrze zobrazować na wykresie, który przedstawiłem na fanpagu bloga na FB w styczniu tego roku (link do wykresu (click)). Jednak w dotychczasowej historii, spółka Mastercard wykazała się wyższymi średniorocznymi stopami zwrotu (z ostatnich 10 lat średnio 23.2% w skali roku) co w wyścigu o pozycję w moim portfelu daje jej miejsce priorytetowe. Obecna kapitalizacja rynkowa spółki przekracza 210 mld. $ (pod tym względem 26 miejsce największych spółek publicznych w Ameryce). Obecna wycena rynkowa jest już dosyć wysoka (jak zresztą niemal każdej spółki za oceanem), ale dalszy potencjał wzrostowy oceniam bardzo pozytywnie. Warto dodać, że Mastercard niedawno zapewnił sobie patent w technologii blockchain w którym klienci w przyszłości będą mogli sobie wybrać sposób zapłaty w dowolnej walucie (również w kryptowalutach). Dla osób głodnych liczb, poniżej zestawienie wyników finansowych spółki z ostatniej dekady:

sobota, 21 lipca 2018

IDEXX Laboratories (IDXX)

Światowy lider w diagnostyce laboratoryjnej do portfela długoterminowego?
 20.07.2018 - 248,14 (USD)


Ostatnie przedstawienie spółki kwalifikującej się do mojego portfela "Najlepszych Spółek Świata" było ponad miesiąc temu, więc najwyższy czas na odrobienie tych zaległości. Jako kandydata przedstawiam IDEXX Laboratories - światowego lidera w diagnostyce laboratoryjnej i stosowaniu innowacyjnych rozwiązań technologicznych wspierające weterynarie w opiece nad zdrowiem zwierząt. Spółka wliczana jest do 100 największych spółek w Ameryce (z pominięciem sektora finansowego) z kapitalizacją rynkową przekraczającą 21 mld. $. Osiąga bardzo wysokie średnioroczne stopy zwrotu przekraczające 20,3% (z ostatnich 20 lat, czyli z uwzględnieniem dwóch ostatnich dużych kryzysów rynkowych!). Nieprzerwanie od wielu lat stabilnie poprawia swoje wyniki finansowe i nawet w okresie kryzysu finansowego powiększyła przychody. IDXX nie wypłaca dywidendy, co oznacza że jedyny zysk osiągany z tej spółki pozostaje tylko z przyrostu kursu. Na chwilę obecną, rynkową wycenę oceniam na dosyć wysoką i przy słabym otoczeniu przecena spółki może być wyższa niż ogólna przecena rynkowa, ale jeśli przy tym dalej utrzyma tak stabilne wyniki może to być bardzo dobry zakup na okres długoterminowy. Dla kompletu danych, poniżej tabela z wynikami z ostatnich 10 lat:

wtorek, 10 lipca 2018

sWIG80

Kiedy wykorzystać słabą sytuację małych spółek?

Poproszono mnie o zdanie do polskich akcji. Ponieważ najwięcej pytań dostaję do spółek małych dzisiaj krótko spojrzę na indeks reprezentujący te akcje, czyli sWIG80. Jako technik zazwyczaj zaczynam od wykresu i w tym przypadku moja analiza była bardzo krótka:

sWIG80 10.09.2018 - 12741

Krótka, ponieważ technika (jaką ja stosuję) tu nie działa. Rynki ruszają się w trendach, a wykres odzwierciedla psychologiczne zachowanie uczestników rynku i tak wsparcia oraz opory wyznaczam po wcześniejszych dołkach oraz szczytach. Jeśli mamy trend wzrostowy ważniejsze do analizy są wsparcia, gdyż potwierdzają/negują one aktualność trwającego ruchu kierunku ceny (w trendzie spadkowym, na odwrót (opory)) - jeśli kurs je pokona interpretuję je jako potencjalny sygnał do zakończenia trwającego trendu. Indeks sWIG80 od 2009 roku znajduje się w trendzie wzrostowym (mamy nowe wyższe dołki oraz szczyty), jednak jest to trend (nazwijmy go) chaotyczny z długimi fazami korekty. Najważniejsze w tym trendzie jest, że kurs w ogóle nie reaguje na wcześniejsze punkty zwrotne, dlatego na takim wykresie handel pod wsparcie i opór absolutnie nie ma sensu i skoro w przeszłości kurs na nie nie reagował, nie można oczekiwać, że w przyszłości będzie inaczej. Myślę, że głównym powodem takiego stanu rzeczy, jest niska płynność spółek znajdujących się w tym indeksie. Oznacza to, że przy mojej strategii handlu wyznaczanie poziomów zwrotnych nie przyniesie tu pozytywnych rezultatów.

Ale co to oznacza dla tradera/inwestora, który chce się zaangażować na tym rynku?

Technicznie nic na temat rynku nie mogę powiedzieć, moja metoda wyznacza wsparć i oporów tutaj raczej nie zadziała. Dla tradera oznacza to pominięcie tego rynku i wyszukaniu tych, które technicznie lepiej "chodzą". Z kolei dla inwestora, obecna słaba kondycja rynku powinna być okazją do zakupów (przypomnę od 2009 roku indeks jest w trendzie wzrostowym). Byłoby to klasyczne łapanie spadającego noża (wiem, że literatura tego odradza, ale prawda jest taka, że osoby chcące zarobić więcej niż rynek muszą wykazać się większą gotowością do podejmowania ryzyka). W naszym przypadku (przy małych spółkach) ważne jest tylko jaki nóż chcemy łapać i pod jakim kątem. Jeśli zdecydujemy się na spółki z najmniejszym udziałem w indeksie (czyli te najmniejsze) łapanie tego noża może się skończyć, no nazwijmy to "nie za ciekawie". Dlatego chciałbym tu zwrócić uwagę na spółki, które w indeksie mają największy udział, gdyż ten "nóż" może nie jest tak ostry i kąt jego spadania wcale nie tak niebezpieczny, oto 5 spółek na które ja bym stawiał, w indeksie wliczają się do akcji z największym udziałem: Echo, Vistula, Domdev, Selvita oraz Assecobs.

Główny trend wzrostowy tych spółek (z ostatnich 3 lat) nadal jest aktualny i trwająca korekta mniejsza niż korekta indeksu w którym się znajdują. Tym samym szanse do wyższych stóp zwrotu (na tych akcjach) w stosunku do indeksu oceniam na stosunkowo duże (w dłuższym terminie, tj. ponad rok). 

Mam nadzieję, że wszyscy zrozumieli mój wpis - chciałem nim pokazać, że  nie należy kierować się ślepo tylko techniką na każdym wykresie, gdyż nie do każdego rynku ona działa i aby umiejętnie wyszukiwać tych rynków na których ona w przeszłości się sprawdziła, gdyż wtedy można oczekiwać, że również i w przyszłości może ona przynieść pozytywne rezultaty. Nie szukać "skomplikowanych wykresów" i  najlepiej skoncentrować się na prostych i stabilnych trendach. Dodatkowo chciałem zwrócić uwagę na płynność - szczególnie przy małych spółkach, trading i nawet inwestycje długoterminowe są dużo bardziej ryzykowne niż handel spółkami dużymi.

sobota, 30 czerwca 2018

Bycze spółki po czerwcu 2018

Kolejny miesiąc dobiegł końca, więc tradycyjnie czas podsumować minione cztery tygodnie. W czerwcu portfel "Byki" zyskał bardzo delikatnie na wartości co w stosunku do benchmarku (WIG'u) jest lepszym miesiącem, gdyż on ponownie pogłębił stratę. Oznacza to, że pierwsze półrocze 2018 roku portfel stoi 6,5% wyżej niż na koniec ubiegłego (WIG w tym samym czasie stracił 12,22%). Całościowa stopa zwrotu z portfela po 78 miesiącach publicznego prowadzenia wynosi obecnie 200,25%, gdzie WIG w tym samym czasie zyskał 47,89%. Obrazując wyniki na wykresie ich historia wygląda następująco:


Muszę przyznać, że w czerwcu praktycznie w ogóle nie zajmowałem się polskimi akcjami. Do portfela w ostatnich czterech tygodniach zajrzałem tylko kilka razy i tak portfel ten pracował sam dla siebie i tym samym w czerwcu jedna spółka (ING)  została automatycznie sprzedana na zleceniu obronnym oraz w końcówce czerwca Kruk na pozostawionym orderze kupna wpadł do portfela. Przez to też tym razem wyjątkowo informacje o sprzedaży/zakupie pojawiały się z lekkim opóźnieniem (do wglądu w ostatniej aktualizacji portfela (link) oraz na fanpage'u FB). Pozostałe trzy spółki (CDR, DNP oraz EAT) dalej trzymają się w portfelu i stanowią razem z KRU blisko 50% wartości portfela, pozostała część to gotówka. Przechodząc do obecnej sytuacji posiadanych (oraz sprzedanej spółki ING) na wykresach, sytuację widzę następująco:

niedziela, 17 czerwca 2018

Mabion (MAB)

Polski "swingowy" kandydat do zakupu
15.06.2018 - 113 (PLN)

Mabion to firma biotechnologiczna, a spółki z tego sektora charakteryzują się większym ryzykiem, tym samym najbezpieczniejszym momentem zaangażowania się w te akcje mamy w okresie siły, gdzie mamy możliwość do szybkiego zabezpieczenia pozycji przed potencjalną stratą. Historia pokazała, że korekty bliskie 50% nie są tu rzadkością, tym samym próba przyłączenia w okresie słabości nawet po 30% korekcie może nas kosztować kolejnych kilku procent. Wsparcia kurs wyznaczył sobie na poziomach ok 90 zł, 75-70 zł oraz 62-60 zł. Główny trend wzrostowy do chwili utrzymania się powyżej 60 zł nie powinien zostać zagrożony, jeśli ten poziom puści oczekiwałbym spadku do okolic 40 i 35 zł. 

sobota, 9 czerwca 2018

Neogen Corporation (NEOG)

Spółka z "fossą ochronną" dla inwestycji długoterminowej?
08.06.2018 - 77,87 (USD)

Kolejna spółka znajdująca się na mojej liście do zakupu do portfela "Najlepszych Spółek Świata" jest Neogen Corporation. Firma dostarcza zestawy testowe oraz odpowiednie programy służące do wykrywania niebezpiecznych substancji w żywnościach. Ze względu na wysokie bariery wejścia Neogen ma rynek dla siebie i dzięki temu zaliczam ją do firm z tzw. "fossą ochronną" w której jej przewaga konkurencyjna znacząco utrudnia innym firmom zagrozić spółce. Dodatkowo Neogen się nie zadłuża, co przy obecnych warunkach rynkowych można uznać za rzadkość. Oznacza to, że przy kontynuacji polityki FED, NEOG nie powinien znaleźć się wśród spółek, które staną się ofiarą podwyżek stóp procentowych. Obecna kapitalizacja rynkowa NEOG wynosi ok 4 mld. $,  w ciągu ostatnich 20 lat osiągała średnioroczne stopy zwrotu bliskie 22,5% (przypomnę: w tym czasie mieliśmy dwa większe kryzysy na giełdzie!), podnosi obroty, której marża netto przekracza 14,8% oraz nieprzerwanie od 10 lat generuje nowe rekordowe zyski. Dla kompletu danych poniżej tradycyjnie dołączam wyniki finansowe z ostatnich 10 lat:

niedziela, 3 czerwca 2018

Rollins (ROL)

Nowa spółka w portfelu długoterminowym
ROL 31.05.2018 - 49,77 (USD)

W minionym tygodniu do długoterminowego portfela "Najlepszych Spółek Świata" dołączyła nowa spółka: Rollins (informacja o zakupie w czasie rzeczywistym pojawiła się na fanpageu bloga na FB). Firma zapewnia usługi zwalczania oraz ochrony przed szkodnikami. Jest największą tego rodzaju firmą na świecie z kapitalizacją rynkową wynoszącą obecnie prawie 11 mld. $. Za inwestycją w firmę przemówiła do mnie bardzo dobra historia finansowa spółki, w której spółka notuje wysokie średnioroczne stoy zwrotu (17,3% z ostatnich 20 lat!), nie zadłuża się, od 14 lat nieprzerwanie co rok podwyższa dywidendę oraz od 10 lat co rok nowe rekordowe zyski (tak, nawet w okresie kryzysu finansowego). Aktualna wycena fundamentalna jest dosyć wysoka, ale dobre spółki zazwyczaj są drogie... Inwestycję tą klasyfikuję do pozycji z delikatnie podwyższonym ryzykiem. 

Dla kompletu danych poniżej dołączam tabelę z wynikami z ostatnich 10 lat (tym razem po angielsku ;)):

czwartek, 31 maja 2018

Bycze spółki po maju 2018

Maj dobiegł końca, więc czas podsumować miniony miesiąc w portfelu "Byki". Maj portfel kończy drugi miesiąc z rzędu na nowym historycznym szczycie i po raz pierwszy przekroczył magiczne 200% zysku liczonego od chwili jego założenia w styczniu 2012 roku. Wynik uważam za satysfakcjonujący gdyż w porównaniu do benchmarku (WIG'u), który w tym roku jest na minusie (-10,14%) portfel wyraźnie powiększa swoją przewagę do niego. Tym samym powoli procent składany zaczyna być coraz bardziej odczuwalny, gdyż obecne 6,5% zysku w tym roku stanowi ok 20% zysku na wartość portfela w dniu jego założenia. Całościowa historia wartości na wykresie przedstawia się teraz następująco:


Dobry miesiąc portfel zawdzięcza dwóm spółkom: Dinopol, który w maju zyskał 17,65% oraz CdRed (CdProjekt) który w tym miesiącu wzrósł o 17,95%. Pozostałe dwie spółki delikatnie oddały (ING -2,94% oraz Amrest -2,39%). Na wykresach ich sytuacja techniczna wygląda teraz następująco:

sobota, 19 maja 2018

Tesla (TSLA)

800 mln. $ straty w pierwszym kwartale 2018 roku, czyli kontynuacja rekordowych strat co kwartał, mimo tego ostrożnie z "shortami"!
TSLA18.05.2018 - 276,82 (USD)

Tesla to spółka, którą jedni "kochają" a drudzy "nienawidzą", osoby z neutralnym nastawieniem do firmy stanowią mniejszość. Osobiście kwalifikuję się do tej "mniejszości" - nie jestem fanem firmy, ale też nie krytykuje jej negatywnie. Uważam też, że każda osoba która jest aktywna na rynku powinna mieć do spółek neutralne nastawienie. Oczywiście można być fanem lub przeciwnikiem, ale nie może to wpływać na nasze decyzje inwestycyjne - niby "oczywistość" jednak często spotykam się z wielkimi fanami danej spółki, którzy mimo braku danych pozytywnych cech znajdują je "na siłę" koncentrując w nich większą część swojej gotówki i ignorując przy tym wszelkie aspekty negatywne  i na odwrót, gdzie przeciwnicy widzą tylko same negatywne cechy.

Tesla kojarzona jest z Elonem Musk i w niektórych źródłach podawany jest jako współzałożyciel firmy, jednak założycielami są  Martin Eberhard oraz Marc Tarpenning, Musk do spółki dołączył rok później (2004). Wyobraźnia inwestorów w innowacyjność firmy winduje cenę akcji na łączną kapitalizację rynkową wynoszącą ok 50 mld. $ i to mimo tego, że spółka w całej swojej historii jeszcze nigdy nie zakończyła kwartału na plusie! W tym miejscu może pojawić się grupa "zachwalających" spółkę kontargumentując, że na giełdzie handlujemy "przyszłość" i wycena wszystkich spółek na rynku odzwierciedla wartość akcji za X lat. Jednocześnie Teslę, należy traktować jak "start-up", gdzie początkowa wycena koncentruje się głównie na wygenerowanych obrotach, które w tym przypadku co kwartał są wyższe. Po drugiej stronie, przeciwnicy spółki zwrócą uwagę, że firma wraz z wzrostem wyprodukowanych samochodów powiększa swoją stratę, a jej obecną dobrą historię giełdową zawdzięcza dobremu otoczeniu rynkowemu, gdzie pozyskiwanie obcego kapitału jest jeszcze tanie. Jeśli więc stopy procentowe będą dalej podnoszone Tesla będzie miała coraz to większe problemy finansowe. 

Wszystkie argumenty po obu stronach mają prawo bytu. Dlatego też nie chcę się w nie dalej wgłębiać i w dalszej części artykułu opiszę dlaczego mimo braku zyskowności i powiększającej się stracie należy zachować szczególną ostrożność z shortowaniem (graniem na spadek kursu) tych akcji oraz dlaczego też "innowacyjność firmy" nie jest wystarczająco dobrym argumentem do inwestycji długoterminowej.

Zaczynając od "innowacyjności" - oczywiście nie odmawiam całkowicie inwestycji w spółkę, jeśli ktoś wierzy w nadchodzący sukces firmy to niech śmiało inwestuje, ale chciałbym tu zwrócić uwagę aby pamiętać o rozsądnym dywersyfikowaniu swojego portfela, gdyż w tym przypadku przy zakupie tej spółki dla większości osób większą rolę odgrywają emocje. Na chwilę obecną innowacyjność jest (z mojego punktu widzenia) największym argumentem za inwestycją w tą firmę. Jednak należy uczciwie powiedzieć, że wyobraźnia w sukces oślepia obecne wyniki. Mimo, że potencjał może być duży, aktualne wyniki finansowe pogłębiają tylko stratę, która jest ogromna i w ostatnim kwartale (I 2018) wyniosła 800 000 000 USD!

800 000 000 USD w plecy tylko w jednym kwartale jest oszałamiającą stratą. Jednak mimo tego należy ostrzec przed braniem "shortów". Tak jak nie odradzałem całkowitego pominięcia spółki przy zakupie, tak odradzam tego przy "shortowaniu". Po pierwsze inwestycja w wzrost akcji w najgorszym przypadku może zakończyć się bankructwem firmy. Inaczej wygląda to przy graniu na spadek, gdyż tu teoretyczna strata jest nieograniczona i całkowita strata może już przekroczyć 100% zainwestowanego kapitału. Oczywiście kilkutygodniowe trady nie są tak ryzykowne jak te kilkumiesięczne i przed tymi kilkumiesięcznymi ostrzegam.


Niektórzy mogą teraz powiedzieć że to ryzyko "shortów" odnosi się do każdej spółki, a nie tylko Tesli. Tak też jest i im dłuższy czas trwania takiego tradu tym większe ryzyko i większe koszty (przy "tradzie" na spadek kursu płaci się dodatkowo prowizję (rocznie oprocentowane), im dłużej w portfelu się je trzyma tym jest ona wyższa). Jednak w przypadku TSLA ryzyko związane z graniem na spadek kursu jest znacząco większe. Wynika to z tzw. Short-Interest Quote (SIR), który w przypadku tej spółki wynosi ok 30%! Oznacza to, że ok 30% uczestników rynku aktywnie stawia na spadek kursu:



Przy obecnych wynikach finansowych i aktualnej wycenie rynkowej nic dziwnego, że wartość ta jest tak wysoka, ale co to oznacza dla kursu i jakie podwyższone ryzyko to ze sobą niesie?

Otóż wysoki wskaźnik SIR niesie ze sobą ryzyko wystąpienia tzw. Short Squeeze, w którym osoby zaangażowane w "shorty" muszą pokryć swoje pozycje, co przy rosnącym kursie przyspiesza jego dynamikę wzrostową. Czyli jeśli pojawi się jakaś pozytywna wiadomość od spółki (np. spadek straty lub też pierwsze sygnały zapowiadające przejście na drogę zyskowną) obecna bardzo duża liczba osób z "shortami" chcących pokryć swoje pozycje przyczyni się do wzrostu kursu i akcje w bardzo krótkim czasie mogą skoczyć o nawet kilkadziesiąt procent! Przy niskich wskaźnikach SIR (wartość ta bardzo rzadko przekracza 5% (nawet przy Netflixie (który obecnie wyceniany jest bardzo wysoko) wynosi on ok "tylko" 7%)) tego rodzaju ryzyka nie mamy.

Reasumując: jako że przy graniu na wzrost kursu nasze ryzyko jest ograniczone, gdzie cena akcji w najgorszym przypadku może spaść do zera, inwestycja długoterminowa w Teslę  byłaby inwestycją z szansą 50/50. Jednak przy grze pod "przyszłego bankruta" (a na tą chwilą spółka jest na tej drodze) ryzyko jest za duże aby stawiać na taki scenariusz. Raz, że strata może przekroczyć zaangażowany kapitał, to dwa bardzo wysoki wskaźnik SIR niesie ze sobą dodatkowe ryzyko gdzie ewentualny scenariusz przeciwny może doprowadzić do ogromnej luki wzrostowej.


Na koniec dla osób chcących poznać troszkę dokładniejsze dane finansowe, poniżej krótkie zestawienie wyników z ostatnich  siedmiu lat:

czwartek, 10 maja 2018

Tencent (TCEHY)

Jedna z największych spółek świata - chiński kandydat do inwestycji długoterminowej
700 09.05.2018 - 394,6 (HKD)

Tencent to spółka z Chin: jest jedną z największych firm internetowych, największą korporacją inwestycyjno-holdingową oraz największą firmą z branży gier i mediów społecznościowych na świecie. Obecna kapitalizacja rynkowa przekracza 480 mld. $, daje to piąte miejsce największych publicznych przedsiębiorstw naszej ziemi. Tencent kontroluje setki spółek zależnych, tworząc bardzo szerokie portfolio własności, w tym w handlu detalicznym, elektronicznym, oprogramowaniu, gry wideo, rzeczywistości wirtualnej, współużytkowaniu pojazdów, bankowości, usługach finansowych, produkcja filmów i muzyki, sprzedaż biletów, nawet technologia kosmiczna ale i usługi medyczne oraz przetwarzanie danych w chmurze jak i energia odnawialna. 

Spółka notowana jest w indeksie Hang Seng Component, której ticker jest 700 (tak, liczbowy ticker). Jednak oprócz domowej giełdy akcje tej firmy można zakupić również w Stuttgarcie, Frankfurcie jak i w Londynie SETSqx. Jednak największa płynność akcji poza giełdą domową są notowania spółki na  Nasdaq OTC, gdzie ticker akcji to TCEHY:

TCEHY 10.05.2018 - 50,57 (USD)

Szeroka dywersyfikacja oraz dynamiczny rozwój spółki przemawiają za inwestycją długoterminową, w której dywersyfikacja do rynku azjatyckiego powinna pozytywnie wpłynąć na całokształt portfela. Spółka w ostatnich kilku latach co rok podwyższyła swoje wyniki finansowe i tym samym jest kandydatem na przyłączenie do "Najlepszych Spółek Świata". Dokładniejsze dane finansowe zamieszczam w poniższych zestawieniach:

środa, 9 maja 2018

CdProjekt (CDR)

Najsilniejsza spółka trwającego od 2009 roku rynku byka? 
09.05.2018 - 144,9 (PLN)


Która spółka w okresie trwającej od 2009 roku hossy wykazała się najwyższą stopą zwrotu? Oczywiście są to spółki, które w okresie kryzysu finansowego stały tuż przed bankructwem i niczym feniks z popiołu wzniosły się dzisiaj do nowych historycznych szczytów. Na całym świecie całkiem sporo się takich spółek znajdzie, jednak okazuje się, że wcale nie musimy opuszczać granice Warszawskiej giełdy i spółkę z przypuszczalnie najwyższym wynikiem możemy znaleźć na GPW! CdProjekt (również CdRed lub dawniej Optimus) w ciągu zaledwie 9 lat wzrósł o ponad 23 000%, co daje średnioroczną stopę zwrotu na poziomie ok 83%! Kurs akcji z dołka 0,63 zł w październiku 2008 roku wzrósł dzisiaj do 144,9 zł, czyli z zainwestowanych skromnych 1000 zł dziewięć lat temu wartość akcji wynosiłaby dzisiaj ok 230 000 zł!

Sukces CDR można zawdzięczać głównie grze Wiedźmin, której spółka jest twórcą. CdRed wchodzi w skład indeksu WIG20 (20 największych polskich spółek), ale chyba nie muszę przedstawiać dodatkowych danych, gdyż pewnie i tak wszyscy, którzy chociaż trochę interesują się giełdą w Polsce ją znają. Ostatnie silne wzrosty możemy zawdzięczać pogłoskom związanym z przedstawieniem na E3 kolejnego potencjalnego hitu na miarę Wiedźmina - Cyberpunk 2077 oraz nadchodzącej produkcji serialu o Wiedźminie przez Netflix

Technicznie silne wzrosty można tłumaczyć odbiciem od wsparcia na poziomie 115 zł oraz pokonaniem bardzo ważnego poziomu 130 zł, który po wyjściu kursu ponad, książkowo przyczynił się do zwiększenia dynamiki. CDR już kilkakrotnie gościł w moim portfelu "Byki" i obecnie też się w nim znajduje. Zarządzanie pozycją, która tak gwałtownie rośnie na wycenie jest dosyć trudne, gdyż wraz z wzrostem dynamiki ruchu w jedną stronę rośnie prawdopodobieństwo równie dużego odreagowania tego ruchu. Na chwilę obecną nie pozostaje więc nic innego jak cieszyć się z rosnących zysków. 

Dla osób niezaangażowanych w spółkę, a chcących brać udział w hossie CDR najlepszą radą jest chyba ostrzeżenie przed "wsiadaniem w jeżdżący pociąg" - najlepiej cierpliwie poczekać na ruch zwrotny i spróbować wsiąść na "kolejnym przystanku". Takie podejście tradingowe wiąże się z mniejszym ryzykiem, gdyż daje lepsze możliwości zarządzania pozycją. Oczywiście może ono kosztować kilka procent, ale osobiście uważam że lepiej stracić okazję niż pieniądze.

PS. 
Jak w prawie każdej analizie tej spółki, CDR wybił po wyrysowaniu trójkąta - tradycja utrzymana.

wtorek, 1 maja 2018

Bycze spółki po kwietniu 2018

Kwiecień się zakończył, czyli tradycyjnie czas na podsumowanie minionego miesiąca. Portfel "Byki" ostatni miesiąc na nowym historycznym szczycie, z kolei konkurent (benchmark - WIG) tylko delikatnie pomniejszył swoją w tym roku stratę. Oznacza to, że po 76 miesiącu publicznego prowadzenia portfela jego wartość wzrosła do 188%, gdzie WIG w tym samym czasie zyskał 58%:


Przechodząc do zawartości portfela : w kwietniu doszła jedna nowa spółka (Amrest), pozostałe akcje, które już od dłużej goszczą w portfelu dalej się trzymają (nic nie sprzedałem):

niedziela, 29 kwietnia 2018

TransDigm Group (TDG)

Słabość szerokiego rynku okazją do wyszukania silnych akcji
27.04.2018 -  320,23 (USD) 

Korekta szerokiego rynku zawsze jest okazją do przefiltrowania sobie spółek, które nie reagują tak na słabe otoczenie - TransDigm Gropu jest jedną z takich akcji. Spółka notowana na rynku NYSE,  działa w przemyśle lotniczym z kapitalizacją rynkową wynoszącą blisko 17 mld. $. Akcje TDG na giełdzie notowane są od 2006 roku i w swojej całej publicznej historii wykazywała się dużą stabilnością, w której największa korekta miała miejsce w czasie kryzysu finansowego i przekroczyła ona lekko 55%. Po wyznaczeniu dołka pod koniec 2008 roku akcje firmy wzrosły do dzisiaj o prawie 1500% i już nigdy nie powtórzyły takie głębokie obsunięcie. Oczywiście również od strony fundamentalnej spółka może pochwalić się wynikami:


Mimo zdecydowanej przewadze pozytywnych cech spółki, TransDigm Group nie mogę jeszcze kwalifikować do listy "Najlepszych Spółek Świata", ale jeśli dotychczasowe tempo wzrostów zostanie utrzymane i w kolejnej rynkowej bessie spółka wykaże się podobną siłą jak dotychczas z pewnością do niej dołączy. 

Obecnie spółka jest więc tylko ciekawą pozycją do tradingu pozycyjnego, w której mimo okresowej słabej kondycji szerokiego rynku TDG wyznacza nowe historyczne szczyty. Kiedy rynek zakończy słaby okres również TDG może dodatkowo wzrosnąć w siłę, co daje duże szanse na kontynuację i może nawet przyspieszenie trwającego ruchu wzrostowego.

niedziela, 15 kwietnia 2018

Utrzymać się z giełdy. Jakie są realne zarobki, ile potrzeba kapitału i jakie jest ryzyko?

Dzisiaj odpowiem na kilka pytań, które często przychodzą od osób, które dopiero zaczynają swoją "przygodę" z giełdą. Omówię je do rynku akcji, gdyż jest to podstawowy rynek, który nie jest lewarowany, a taki rządzi się własnymi prawami i rekomendowany jest tylko do osób z większym doświadczeniem.

Zacznę od najczęściej pojawiającego się pytania, które z mojego punktu widzenia często jest wyolbrzymiane - chodzi o ryzyko.

Inwestowanie na giełdzie kojarzone jest z dużym ryzykiem. Jednak trzeba wyraźnie podkreślić, że ryzyko bierze się z niewiedzy i dodałbym nawet, że zawód inwestora giełdowego należy do branży w której ryzyko w stosunku do innych zawodów jest dużo niższe, gdyż giełda daje możliwość do szerokiej dywersyfikacji, przykład: osoba zatrudniona w firmie uzależniona jest tylko od kondycji swojego pracodawcy. W przypadku kiedy to firma znajdzie się w kłopotach finansowych może wystąpić większe ryzyko, że pracownik zostanie zwolniony, nie wspominając o przypadkach konkurencyjnych w których firma po prostu znajdzie sobie pracownika, który tą samą pracę wykona za mniejszą stawkę. Dodatkowym ryzykiem może być nagła sytuacja w której zatrudniony pracownik nie będzie w stanie wykonywać swojej pracy, przez np. chorobę albo zmiany lokalizacji firmy w której pracobiorca nie będzie mógł razem z firmą się przeprowadzić (bo rodzina, znajomi, mieszkanie, kredyt, przywiązanie do miejsca, what ever...). Przy inwestowaniu na giełdzie takiego ryzyka nie ma - jeśli szeroko dywersyfikujemy portfel angażując się w wielu firmach, to nawet bankructwo jednej lub dwóch firm nie będzie tak odczuwalne jak strata posady przy zatrudnieniu w jednej firmie.

Podobnie wygląda to w porównaniu do przedsiębiorcy - zawód inwestora giełdowego, albo tradera to jak prowadzenie własnej firmy, jednak z tą przewagą w której inwestowanie w spółki daje możliwość wykorzystania już sprawdzonych modeli biznesowych. Zakładając z kolei własną firmę to trochę jak "all in" - albo się uda albo nie. Dodatkowo przy prowadzeniu firmy dochodzą ryzyka sektorowe, konkurencyjne, braku płynności lub zadłużenia się obcym kapitałem itd., czego nie ma na giełdzie, gdyż możemy je zminimalizować dywersyfikując portfel do wielu spółek.

W tym miejscu może pojawić się argument "bessy". Przypomnę ale, że bessa to nie tylko spadek wyceny spółek na giełdzie, a zwolnienie lub nawet recesja w realnej gospodarce. Więc również w tym przypadku inwestor giełdowy jest w przewadze, gdyż ma możliwość wyszukania firm, które w przeciwieństwie do szerokiego rynku radzą sobie dobrze. Może również na ten czas zmniejszyć lub nawet całkowicie wycofać swoje zaangażowanie rynkowe. Przekładając to ponownie na przedsiębiorcę - przykładowy sprzedawca lodów wie, że zimą nie osiągnie takich zysków jak latem, więc jeśli ma taką możliwość lepiej poczekać na poprawę pogody/koniunktury ;)

Mam nadzieję, że powyższymi przykładami wyjaśniłem pojęcie ryzyka giełdowego, które de facto bierze się tylko i wyłącznie z niewiedzy inwestora, gdyż przy rozsądnym zarządzaniu możemy je znacząco lepiej ograniczyć niż przy zakładaniu własnej firmy lub też przy zwykłej pracy na zatrudnieniu. Jeśli ale masz argumenty, które negują moje przekonania to śmiało wypisz je w komentarzach - ja bardzo chętnie je poznam ;)


Przechodząc do drugiego pytania, czyli jakie są realne zarobki tradera oraz ile potrzeba kapitału aby utrzymywać się z inwestowania na rynku akcji?

niedziela, 8 kwietnia 2018

Monster Beverage (MNST)

100 200% w 15 lat, spółka do podkręcenia średniorocznej stopy zwrotu portfela?
06.04.2018 -  55,93 (USD)

100 200% w ciągu ostatnich 15 latach, co stanowi blisko 85% w skali roku! Przeliczając ten wynik na dolary - z skromnych 1 000 $ zainwestowanych w 2003 roku ich wartość w 2018 roku wzrosła do  1 002 000 $! Co robi firma, która w takim czasie wzrosła do tak niewyobrażalnie ogromnych rozmiarów? Słowo "Monster" w nazwie spółki może już część osób naprowadziło na jeden z produktów, które firma wytwarza - są to napoje energetyczne (Monster Energy, Burn), herbaty (Peace Tea) oraz inne napoje bezalkoholowe (Hubert's, Blue Sky, Junior Juice). 

Obecna kapitalizacja rynkowa firmy przekracza 31 mld. $, spółka nie wypłaca dywidendy, generuje wysokie marży netto (ponad 24%) i się nie zadłuża, a w ostatnich 20 latach średnioroczna stopa zwrotu wyniosła ponad 41%! Można więc śmiało powiedzieć, że kwalifikuje się do grona "Najlepszych Spółek Świata" (mimo braku dywidendy). Oczywiście wraz z tak wysokimi średnimi rocznymi stopami zwrotu spółka również notuje głębokie obsunięcia w których nawet w trakcie trwającej na szerokim rynku hossy może ona wynieść 50% lub więcej. Jeśli więc przyjdzie bessa możliwe są obsunięcia przekraczające nawet 75% (obrazując takie obsunięcie, krótkie przypomnienie liczenia procentów: jeśli inwestor po spadku ceny o 50% zaangażuje się w spółkę i cena spadnie dalej tracąc do szczytu 75%, inwestor będzie miał 50% obsunięcia, czyli będzie potrzebował 100% wzrostu do odrobienia tej straty i 300% wzrostu na powrót do historycznych szczytów). Między innymi dlatego możliwym dobrym podejściem do zaangażowania się "w ten papierek" jest wejście tradingowe uwzględniające price action:

06.04.2018 - 55,93 (USD)

Powyżej wykres spółki z ostatnich  4 lat z zaznaczonymi wyraźnymi strefami wsparcia. Spadek do okolic 40 $ oznaczałoby obsunięcie o ok 45% i możliwe, że byłby to interesujący poziom do pierwszego wejścia długoterminowego. Jeśli kurs dalej spadnie kolejny poziom obrony widzę w okolicach 25-30 $ na którym znajduje się "luka ucieczki" z połowy 2014 roku. 

Wyniki finansowe tłumaczą ogromną długoterminową siłę spółki, która ale przy obecnym kursie wyceniona jest dosyć "sportowo". Poniżej załączam krótki wykaz podstawowych danych:


sobota, 7 kwietnia 2018

Kruk SA (KRU)

Koniec kilkumiesięcznej korekty i powrót do głównego trendu?
Krótka lekcja z poprzedniej analizy...
06.04.2018 - 254,6

 Kruk w ostatnich kilku dniach podskoczył o blisko 30% rysując nowy wyższy szczyt. Oznacza to, że z technicznego ujęcia spółka zwiększyła sobie szanse na powrót do głównego trendu - wzrostowego. Korekta ostatniego wybicia już ze względu na samą dynamikę tego ruchu jest wysoko prawdopodobna. Dlatego też ewentualne zejście poniżej 240 zł nie widzę tu jako zagrożenie powrotu do trwającej od sierpnia ubiegłego roku ruchu spadkowego, a bardziej do okazji na kupno. Dla utrzymania pozytywnego obrazu cena spółki nie powinna spaść poniżej 200 zł - do chwili kiedy kurs będzie notował powyżej tego poziomu można powiedzieć, że korekta dobiegła końca i kurs ponownie będzie zmierzać w kierunku historycznych szczytów.

Kruk był spółką, która gościła w "Portfelu Byki" przez co też załapałem się na korektę, która ostatnio wystąpiła na tej spółce, tracąc rekordowe 26,36% na pozycji (ok 2,7% dla całości portfela). Sama strata wcale nie jest taka zła (należy to do pracy), jednak patrząc na historię była ona całkowicie niepotrzebna, tym bardziej że w maju ubiegłego roku opisałem poziomy zakupowe które z dzisiejszego ujęcia okazały się dołkiem korekty (dla porządku i wygodnemu sprawdzeniu moich prognoz wszystkie analizy danej spółki kontynuuję w tym samym poście - wpis ten można więc prześledzić po rozwinięciu posta (data analizy widoczna nad wykresem)). 

Żeby moja strata nie była na darmo należy więc wyciągnąć z niej jakieś sensowne wnioski: 

1. po zamknięciu pozycji (w tym przypadku straty) rzadko wracam do spółki (trik psychologiczny w którym łatwiej jest mi po czasie wrócić do niej z neutralnym podejściem) - to muszę zmienić i po prostu trzymać się wcześniej opracowanego scenariuszu (jeśli taki opracowałem, tzn. wyznaczyłem kolejne poziomy wejścia)

2. przy inwestycji na dłuższy horyzont czasowy (w tym przypadku analiza była przygotowana do tradu kilkunasto miesięcznego) zimną krwią wykorzystać poziomy i zaakceptować większe obsunięcia
 
3. może macie jakieś inne wskazówki, albo własne "triki" które Wam pomagają utrzymać konsekwentnie plan transakcji? - w końcu uczymy się całe życie ;)

wtorek, 3 kwietnia 2018

Johnson & Johnson (JNJ)

55 lat nieprzerwanych podwyżek dywidendy - inwestycja na każdy okres cyklu koniunkturalnego?
02.04.2018 - 124,56 (USD)

Johnson & Johnson to kolejna spółka, którą można zaliczać jako klasyka do inwestycji długoterminowych. JNJ znajduje się w pierwszej dziesiątce spółek z największą kapitalizacją rynkową na amerykańskim rynku i wynosi ona ok 340 mld. $. Działa w sektorze chemicznym, której przedmiot działalności składa się głównie z trzech segmentów: sprzętu medycznego, farmaceutyki i kosmetyki. Ostatnie 30 lat średnioroczne stopy zwrotu wyniosły ok 14%, a korekty rzadko kiedy przekraczały 30% (od 1971 roku spółka odnotowała ich zaledwie 7 - naniesione na wykresie). Przypomnę, że w tym czasie na rynkach doszło do wielu różnych kryzysów, w których koncern nigdy nie doświadczył poważnych problemów.

Nieprzerwanie od 1963 roku Johnson & Johnson z roku na rok wypłaca coraz to wyższą dywidendę, na którą przeznacza zaledwie 41,4% wypracowanego zysku i wynosi obecnie 2,7%. Mimo wielkości spółka nadal wypracowuje coraz to większe obroty, której marża netto przekracza 23%! Poniżej kilka danych fundamentalnych (przypomnę o reformie podatkowej w USA, która delikatnie zniekształciła wyniki w ostatnim kwartale):

 

sobota, 31 marca 2018

Bycze spółki po marcu 2018

Tradycyjnie po zakończeniu miesiąca aktualizacja "Portfela Byki": marzec zakończył się zarówno dla benchmarku (WIG'u) jak i portfela stratą. Strata w portfelu nie jest jednak na tyle duża, aby jakoś specjalnie wyszukiwać możliwych jego przyczyn, których trzeba "naprawiać" dostosowując strategię do nowych warunków. Po 75 miesiącu publicznego prowadzenia portfel zarobił 177,76%, a WIG 54,29%. Historia obu konkurentów od pierwszej publicznej transakcji w styczniu 2012 roku wygląda teraz następująco:


Miniony miesiąc w stosunku do poprzednich był troszkę bardziej aktywny, w marcu kupiłem i sprzedałem CCC oraz zamknąłem pozycję na akcjach Benefit: