Translate my BLOG

sobota, 28 października 2017

Facebook (FB)

Młoda spółka pod inwestycję długoterminową? Jaki potencjał ma Facebook?
27.10.2017 - 177,88 (USD)

Facebook to spółka, którą chyba nikomu nie muszę szerzej przedstawiać. Firma mimo, krótkiej historii odnosi ogromne i jak dotąd bardzo stabilne przychody. Głównym źródłem dochodu są spersonalizowane reklamy, co zarazem jest najważniejszą przewagą konkurencyjną firmy. Aby długoterminowo zaangażować się w spółkę trzeba więc zadać sobie pytanie czy firma również w przyszłości będzie w stanie utrzymać zbliżoną dynamikę wzrostową co obecnie...

Jedną możliwą drogą jest zwiększenie liczby użytkowników - z ostatnich danych wynika, że z FB korzysta 2 mld. ludzi miesięcznie, co trzeba przyznać jest ogromną liczbą, gdyż stanowi to 26% całej populacji na ziemi! Oczywiście naturalne możliwości dalszego zwiększenia tych użytkowników ma swoje granice, tym bardziej że zdecydowaną większość aktywnych użytkowników stanowią ludzie w wieku od 19-34 lat (ponad 90%), można więc powiedzieć, że pod tym względem dalsze wzrosty osiągnęły już okolice szczytu i przyszłościowe zwiększenie użytkowników będzie tylko możliwe wraz z wzrostem ludności na ziemi. 

Innym sposobem utrzymania dynamiki wzrostowej jest zwiększenie ARPU (Average Revenue per User), czyli średni przychód na użytkownika. Według danych finansowych wynika, że FB zarabia aktualnie około 6$ na jednym użytkowniku. Oczywiście również ARPU ma swoje granice, gdyż zwiększenie liczby reklam staje się dla użytkownika obciążające w wyniku czego użytkownik po prostu straci chęć dalszego korzystania z portalu. Zwiększenie opłat za reklamy również nie wydaje się być opcją, gdyż z pewnością znaleźli już "złoty środek" który przy danej cenie generuje największe zyski....

Jednak należy zauważyć, że 50%  przychodów pochodzi tylko z USA i Kanady, przy tym te kraje stanowią zaledwie 15% wszystkich użytkowników portalu! Także pod tym względem FB ma jeszcze duży potencjał, który myślę że jest w realnym zasięgu.

Oczywiście również Facebook dywersyfikuje swoje źródła dochodu i na samych reklamach nie kończy swoje interesy. Inwestycje w nowe technologie są bardzo ważnym elementem strategii firmy. Jedną taką inwestycją jest video platforma "watch", która znajduje się jeszcze w fazie testów, ale z pewnością również w przyszłości może ona przyczynić się do utrzymania dalszej dynamiki wzrostowej spółki. 

Dochodzi również agresywna obrona lidera rynku - wszystkie firmy, które chociaż w minimalny sposób mogą zagrozić spółce, są przejmowane. Wśród najbardziej znanych zakupów można wymienić WhatsApp i Instagram. Jeśli ale już firma nie da się przejąć (przykład Snapchat) Facebook, po prostu kopiuje model i dzięki samej pozycji rynkowej w ten sposób neutralizuje potencjalnego konkurenta z zewnątrz. 

Spółka powstała w 2004 roku, na giełdzie swój debiut miała w 2012 roku. Oznacza to, że trudno jest nam ocenić jak zachowa się w okresie słabiej koniunktury gospodarczej. Ponieważ firma jest z sektora technologicznego trzeba być przygotowanym na duże obsunięcia kursu w ujęciu długoterminowym, które mogą przekroczyć nawet 70%. Jednak ogólny długoterminowy obraz spółki raczej oceniam pozytywnie i na przyszłość zamierzam zasilić swój "Portfel Inwestycyjny" małym pakietem tych akcji (między 1-3% wartości portfela). Pod koniec dodaję jeszcze kilka liczb, które w dużym uogólnieniu powinny przybliżyć sytuację finansową spółki:


Aha i jeszcze przy analizie Facebook'a zapraszam do polubienia fanpage: "Pamiętnik Giełdowy Facebook" gdzie na bieżąco informuję o nowych wpisach.

środa, 25 października 2017

SP500

"Dojrzała" hossa na SP500 wcale nie taka dojrzała?


Obecnie coraz więcej napotykam się na artykuły/analizy które pod lupę biorą obecną hossę na SP500 sugerując, że jest to najdłuższa, najbardziej stabilna i największa hossa w historii tego rynku, co zarazem jest głównym argumentem, że "zaraz" rynek zleci na łep i szyję, ale czy na pewno...



Sam od kilku miesięcy angażuję się na tym rynku kupując spółki na okres długoterminowy ("Portfel BSW"), czy przypadkiem nie wchodzę w okolicach szczytu? Nie lepiej poczekać na zakończenie obecnego cyklu koniunkturalnego i zacząć wchodzić dopiero w okresie dojrzałego rynku niedźwiedzia?



Same statystyki obecnej hossy wyglądają imponująco, ale czy na tle historycznym faktycznie wybijają się z tłumu?


Zacznijmy od rekordowych liczby dni, w których SP500 w ciągu roku wybił nowy historyczny szczyt:
                                                                                         
1958: 56 dni z nowym historycznym szczytem
1963: 65 dni z nowym historycznym szczytem
1995: 77 dni z nowym historycznym szczytem
2013: 53 dni z nowym historycznym szczytem
2017: rok się jeszcze nie skończył, ale jeśli w ciągu kolejnych dwóch miesięcy rynek utrzyma charakter trendu będziemy mieli między 48 - 52 dni z nowym historycznym szczytem.

Oznacza to, że w ostatnich 60 latach, 2017 rok pod tym względem jest piątym najlepszym rokiem. Czy to jest taki super wynik, który ze względu już na samą zmienność sugeruje zakończenie trendu?

Warto tu przeanalizować jak rynek zachowywał się po tych rekordowych dniach z nowym historycznym szczytem licząc stopę zwrotu na koniec tego roku do momentu min. 25% korekty:

Po 1958 roku rynek wzrósł jeszcze o 85% zanim w 1962 roku spadł o 28%.
Po 1963 roku rynek wzrósł jeszcze o 45% po czym w latach  1968-1970  spadł o 37%.
Po 1995 roku rynek wzrósł jeszcze o 158% po czym w latach  2000-2002  spadł o 50%.
Po 2013 roku rynek do dzisiaj wzrósł już o 41%.

W każdym z powyższych danych rynek rósł jeszcze przez co najmniej kolejne cztery lata i żadna korekta nie sięgnęła poziomów w których indeks odnotował te min. 50 dni w roku z nowym historycznym szczytem.

Obecnym wzrostom towarzyszy bardzo niska zmienność i oczywiście również ją na tle historycznym można zbadać - czy mieliśmy kiedykolwiek bardziej stabilne wzrosty niż obecnie?

Licząc od 1928 roku, średnia roczna zmienność na SP500 wynosi 0,73%. W 2017 roku wynosi ona 0,31% co w  ostatnich 90 latach jest drugim najbardziej spokojnym rokiem (tylko 1964 rok był bardziej spokojny z średnią zmiennością wynoszącą 0,26%). W okresach rynkowych zawirowań zmienność ta przekraczała 1,5% . Jeśli chodzi o maksymalne obsunięcia indeksu wygląda to podobnie: w 2017 roku największe cofnięcie wynosiło 2,8% (stan 10.2017) i tylko w 1995 roku rynek stabilniej poruszał się ku górze, gdzie max. drawdown wynosiło 2,5%.

Trzeba podkreślić, że te dane mierzone są już w ósmym roku rynku byka i może dlatego wiele osób interpretuje je  jako zły prognostyk na przyszłe miesiące. Jednak im więcej osób spodziewa się nadchodzącej katastrofy tym mniej prawdopodobne, że ona wystąpi. Mimo tych danych nic nie wskazuje na końcówkę hossy, a historia pokazała że rynek nawet przez kilkanaście lat bez większych korekt może znajdować się w hossie.

Przyjmijmy, że podział okresu hossy i bessy stanowi korekta indeksu o min. 25% i tak obecna hossa trwa już 8 lat (licząc od dołka 2009), odnotowała ona cztery korekty, które przekroczyły 10%, największa miała miejsce w 2011 roku, gdzie rynek cofnął ok 20%, a całkowita stopa zwrotu na dzisiejszy dzień wynosi 285%. Jednak pod tym względem mieliśmy wiele okresów hossy, które w takich statystykach były większym rynkiem byka, przykłady? Poniżej krótki wykaz, gdzie rynek pomiędzy 25% korektami wzrósł o min. 350%:

Hossa 1921-1929 (8 lat), w tym czasie były cztery rynkowe korekty, które przekroczyły 10%, największa korekta wyniosła 16%, całkowity wzrost indeksu wyniósł 378%.

Hossa 1949-1962 (13 lat), w tym czasie były cztery rynkowe korekty, które przekroczyły 10%, największa korekta wyniosła 21%, całkowity wzrost indeksu wyniósł 437%.

Hossa 1987-2000 (13 lat), w tym czasie były cztery rynkowe korekty, które przekroczyły 10%, największa korekta wyniosła 22%, całkowity wzrost indeksu wyniósł 615%.


Były to trzy największe hossy, które dostrzegłem na wykresie, oczywiście pomiędzy tymi okresami mieliśmy mnóstwo mniejszych rynków byka, które podobnie jak obecna hossa trwały podobnie długo i wzniosły kurs o ponad 250%. Były też hossy, które bez tak surowego 25% podziału hossy/bessy wykazały większe i jeszcze dłuższe rynki byka. Przykładem jest chociażby okres 1974-1987 (13 lat) gdzie kurs wzrósł o 453%, a największa korekta wyniosła 28% i gdyby pominąć załamanie rynku w 1987 roku, które po dwóch miesiącach wyrysowało dołek 35% poniżej szczytów hossa ta trwałaby 26 lat, gdzie stopa zwrotu liczona od dołka 1974 do szczytu 2000 roku wyniosła 2440% - ale przyznam, że to akurat jest już przykład wyjątkowy...

Reasumując obecny rynek byka, który trwa już 8 lat wcale nie jest czymś nadzwyczajnym. Historia pokazała, że hossa bez większych korekt może trwać nawet kilkanaście lat. Obecna stabilność wzrostów o niczym nie świadczy, powiedziałbym nawet, że jest dobrym prognostykiem na przyszłe miesiące (tak wynika z danych statystycznych). Dlatego też szukanie szczytu jest kompletnie pozbawione sensu. Oczywiście prędzej czy później również i ta hossa się skończy, ale czy nastąpi to jutro, za miesiąc czy za kolejne osiem lat nikt nie wie. Osobiście myślę, że jeśli już rynek cofnie to bardzo gwałtownie o min. 15%, po czym ludzie powiedzą "to jest ten moment" i rynek właśnie wtedy odbije i wzrośnie kolejne kilkadziesiąt procent, zanim w końcu przejdzie do rynku niedźwiedzia - ale jak będzie faktycznie to pokaże czas ;).

sobota, 21 października 2017

CCC

 Kilka kresek na CCC
20.10.2017 - 265,55

CCC to na chwilę obecną jedyna spółka, która mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości zasili "Portfel Byki". Po silnych wzrostach we wrześniu postanowiłem, że spróbuję wykorzystać zwiększoną dynamikę i zaksięgować wypracowany zysk (link) angażując się w spółkę ponownie dopiero po wystąpieniu korekty ostatnich zwyżek. Na chwilę obecną wygląda na to, że udało mi się wyczuć okolice szczytu ruchu - kurs od szczytu spadł już ponad 12%, a od chwili mojej sprzedaży o blisko 7% i powoli zbliża się do moich poziomów zakupowych...

Na wykresie naniosłem linie trendu, które mogą zatrzymać dalszy ruch spadkowy. Niebieska linia trendu (zwiększona dynamika wzrostowa) jest tu pierwszym potencjalnym poziomem wejścia, kolejne stanowi dłuższa linia trendu (czarna), która w okolicach 250 zł może zatrzymać ruch jeśli dojdzie do jeszcze głębszej korekty (możliwe, że wraz z połączeniem szczytu z marca będzie to dobry poziom techniczny (tzw. zmiana biegunów)). Gdyby również ona została pokonana kolejne wsparcia mamy dopiero w okolicach 200 i 190 zł. Długoterminowo (tj. całej historii spółki) dopiero przebicie 100 zł byłoby sygnałem odwrócenia głównego trendu - ale który swing trader chciałby uczestniczyć w takiej fazie?

Osobiście czekam na poziomy 260-250 zł, jeśli cena dotrze do tej strefy to zasilę "Portfel Byki" nowym pakietem akcji.  

poniedziałek, 16 października 2017

Novo Nordisk (NVO)

Duński kandydat na radarze
NVO-B 16.10.2017 - 322,40 (DKK)

Dzięki najdalej rozwiniętym rynkom kapitałowym na świecie Ameryka może się wykazać największą liczbą kandydatów na "Najlepszą Spółkę Świata". Jednak pozostała część świata też posiada mnóstwo przedsiębiorstw, które na tle globalnym odnoszą duże sukcesy. Inwestując tylko w Ameryce częściowo ograniczamy ryzyko tylko do jednego państwa (częściowo, gdyż jednak większość znaczących firm w Ameryce mimo wszystko swoje interesy również prowadzi na pozostałych kontynentach co dywersyfikuje portfel globalnie). Między innymi dlatego też w poszukiwaniu najlepszych perełek powinno się rozejrzeć również w innych krajach. Moje poszukiwania poprowadziły mnie do... Danii - konkretniej do spółki Novo Nordisk. 

Novo Nordisk jest jednym ze światowych liderów w produkcji insuliny. Data założenia sięga 1923 roku, w 2016 roku zatrudniała blisko 42 000 pracowników. Domową giełdą spółki jest OMX, jednak największy obrót akcjami występuje (oczywiście) w Ameryce, gdzie notowana jest na rynku NYSE:

NVO 13.10.2017 - 47,52 (USD)

NVO w ostatnich 36 latach osiągała średnioroczne stopy zwrotu bliskie 15%, od 20 lat nieprzerwanie co rok podwyższa swoją dywidendę, która wynosi obecnie skromne 0,68%, przeznaczają na nią 14,1% wypracowanych zysków. Obecnie spółka stoi krótko przed dopuszczeniem nowego rodzaju insuliny w Ameryce, co w ciągu ostatnich czterech miesięcy uskrzydliło kurs wznosząc cenę o ponad 50% (fundamentalne tłumaczenie ostatnich wzrostów). Technicznie kurs po prawie 50% korekcie rozpoczętej w 2015 roku odbił od tzw. zmiany biegunów z 2012 roku potwierdzonym w kolejnym roku. Długoterminowo za inwestycją w spółkę przemawia przedewszystkim stabilność osiąganych zysków (wyniki wyrażone w duńskich koronach):



sobota, 14 października 2017

Danaher Corporation (DHR)

Szeroka dywersyfikacja kluczem do sukcesu?
13.10.2017 - 86,84 (USD)

Dzisiaj kolejna spółka, która może się zaliczać do top kandydatów "Najlepszej Spółki Świata" - Danaher Corporation. Spółka zajmuje się wszystkim po trochu, posiada ponad 400 marek, ale głównie można ją zakwalifikować do branży elektronicznej. Działa w sektorze biotechnologicznym, medycznym, technologicznym, dentystycznym, w sektorze technologii przemysłowych itd..

Spółka od 1980 roku osiągała średnioroczne stopy zwrotu przekraczające 21%! Przy tym wszystkie obsunięcia w spółce trwały zawsze bardzo krótko - najdłuższe w 1981 i 2008 roku, gdzie po niecałych 3 latach spółka ponownie notowała na nowych historycznych szczytach. Oczywiście również DHR co kwartał podnosi swoją dywidendę, jednak nie może się wykazać tak stabilną polityką dywidendową jak konkurencyjne "Najlepsze Spółki Świata" - obecnie wynosi ona 0,65%, Payout Ratio 14,2%, okres nieprzerwanych kwartalnych podwyżek to 3 lata (od 2014 roku). 

Poniżej jeszcze kilka danych fundamentalnych:

niedziela, 8 października 2017

Wawel (WWL)

Drugi kandydat do "Najlepszej Polskiej Spółki"
06.10.2017 - 971


Kontynuując poszukiwania "Najlepszej Polskiej Spółki" drugim kandydatem po LPP jest jedna z najstarszych fabryk cukierniczych w Polsce - Wawel. Data założenia sięga 1898 roku, a na giełdzie notowana jest od 1998 roku osiągając średnioroczne stopy zwrotu bliskie 20%. Największa historyczna korekta miała miejsce już na samym początku zaistnienia spółki na GPW i wyniosła ona 72,2%, która odrobiona została dopiero po 5 latach i 9 miesiącach. Kolejne trudne czasy, spółka przechodziła w okresie światowego kryzysu finansowego w 2007 - 2009 roku tracąc na rynkowej wartości prawie 66%. Obecnie od 2014 roku kurs spółki notuje w szerokim (przekraczającym 40%) trendzie bocznym z lekką tendencją zniżkową. Od 2008 roku (czyli już w trakcie kryzysu finansowego) spółka rozpoczęła regularnie dzielić się swoimi zyskami z akcjonariuszami, nigdy nie zmniejszając wypłatę z roku na rok. Dywidenda wynosi obecnie 1,82%, Payout Ratio 35,2%. W długoterminowym ujęciu czasowym za inwestycją przemawiają fundamenty, w krótszym terminie technika raczej odradza angażowanie się w firmie - jeśli cena spadnie poniżej 800 zł może pojawić się zagrożenie do dalszej fazy przeceny.

Strategie Forex pozbawione ryzyka - czy "Święty Forexowy Graal" istnieje?


Czy istnieją strategie, które pozbawione są ryzyka, na których zawsze zarobimy? Odpowiedź wydaje się oczywista, jednak zaskoczę i powiem, że istnieją. Poznałem kilka takich strategii, dzisiaj jedną z nich opiszę w tym poście.

niedziela, 1 października 2017

Church & Dwight (CHD)

Co tu więcej pisać - od 1980 roku rośnie i rośnie... i rośnie...
29.09.2017 - 48,45 (USD)

Dzisiaj kolejny kandydat do "Najlepszej Spółki Świata" - Church & Dwight. Firma jest bliskim konkurentem już wcześniej przedstawionej brytyjskiej spółki Reckitt Benckiser, produkuje artykuły chemiczne i kosmetyczne, ale również suplementy diety oraz karmy dla zwierząt. Data założenia sięga połowy XIX wieku, a dokładniej 1846 roku, na giełdzie w ostatnich 37 latach osiągała średnioroczne stopy zwrotu bliskie 17%, największa rynkowa korekta miała miejsce w 1992 roku i wyniosła 53,6%, trwała ona całkiem długo, gdyż do wybicia nowych szczytów potrzebowała 6 lat i 3 miesiące. Jednak kolejne korekty nigdy nie trwały powyżej 2,5 lat - przykładowo pęknięcie bańki internetowej zakończyło się 51,2% przeceną, spółka potrzebowała wtedy 2 lata i 3 miesiące na nowe historyczne szczyty (dla porównania SP500 bessę z 2000 roku całkowicie pokrył dopiero po 13 latach), kolejna bessa z 2008 roku spółkę w ogóle nie tknęła, w trakcie światowego kryzysu finansowego CHD spadło zaledwie 30,7%, które po 1,5 roku całkowicie odrobiono. Stabilność wzrostów robi wrażenie - licząc od 1980 roku spółka odnotowała zaledwie 12 korekt, które przekroczyły 20%! Oczywiście CHD regularnie raz na kwartał wypłaca dywidendę, od 2006 roku nie przerwanie rok w rok ją podwyższa - obecnie wynosi ona 1,5%, a Payout Ratio nie przekracza 40%.